Stratą byłoby stracenie Meliksona czy Ilieva, tymczasem Kirm? W klubie nigdy nie prezentował tego co w reprezentacji - miał bodajże 3 lata na przełamanie się, a jednak oceniam go negatywnie - ok, miał kilka asyst czy bramek, lecz gdyby porównać sam bilans zysków i strat - Kirm swoja nonszalancją, nieskutecznością wpada w typowy ligowy marazm. Gość z przeciętną techniką, z przeciętnym strzałem, z przeciętnym przyspieszeniem. Naszym wcześniejszym skrzydłowym - Zieńczukowi czy Kosowskiemu może buty czyścić.
No i ta słynna wypowiedź...
- Co oznacza dla was ta przegrana? Czy to pożegnanie Wisły z szansami na awans do europejskich pucharów przez ligę? - zapytał dziennikarz "Przeglądu Sportowego".
- Porażka nie oznacza nic szczególnego. To po prostu jeden ligowy mecz mniej do końca sezonu.
To co było widać na boisku, zamienił później w niedopuszczalne słowa.
Oby z tego wypożeczenia-transferu jakaś kasa wpadła, co by mogła starczyć na Brożka... póki okienko trwa, warto się łudzić
