Trzeba przyznać, że powołania Saganowskiego czy Soboty jednak są pewnym rodzajem zaskoczenia, choć z ligowców to takie dwie postaci, które prezentują się ostatnio naprawdę dobrze. Szkoda mi troszkę, że nie ma jeszcze miejsca dla Milika lub Makuszewskiego, ale to chyba nie czas na tego typu eksperymenty. Na pewno należy się spodziewać jakichś przetasowań w "11", zobaczymy co Fornalik wymyśli.
