|
O problemach Wisły
Przy Reymonta jest problem, bo w obu dotychczasowych spotkaniach Wisła stwarzała sobie okazje bramkowe, ale brakowało jej zimnej krwi, by te sytuacje wykończyć. Nad tym elementem Wisła będzie z pewnością pracowała, bo nie jest problemem ilość czy jakość stwarzanych okazji, ale brak ich wykończenia.
Nie do końca właściwa jest też chyba koncentracja w zespole, bo po raz drugi Wisła traci jako pierwsza bramkę – z Podbeskidziem w 17. minucie, a z GKS-em już w 2. To też jest problem dla trenerów: czy właściwa jest rozgrzewka, podejście i nastawienie piłkarzy do meczu, a może za duża jest presja? Gdzieś jest problem w Wiśle, bo jak dwukrotnie traci się bramkę właściwie w pierwszym kwadransie meczu, to nie wygląda to dobrze.
Wisła ma szczęście, że nie trafiła na początku rozgrywek na ekipy z czuba tabeli, bo ewentualne straty punktowe z Legią czy Lechem od razu znalazłyby odzwierciedlenie w tabeli, a tak Krakowianie mają 4 punkty na koncie i to nie jest zły wynik.
słowa Cz. Miechniewicza
Jak dla mnie trudno się nie zgodzić. Dużo osób pisze, gdzie tu styl Probierza, że nic Probierz z tym zespołem nie zrobił itp.
A dla mnie gra jest zdecydowanie lepsza niż pół roku temu. Oglądnijcie mecze z Ruchem a oglądnijcie mecze z Podbeskidziem czy GKS-em. Stwarzamy akcje pod bramka. Gorzej na razie ze skutecznością.
Porównywanie Maaskanta do Probierza nie ma sensu. Maaskant dostał kogo chciał prawie, a Probierz? Ktoś powie chciał Sikorskiego. Ok, tylko gdyby Wisła miała takie możliwości jak za Maaskanta, to Sikorski by u nas nigdy nie zagrał.
|