St@chu napisał(a):

1. Nie chodzi mi o broń Boże o nieodpłatne przekazanie majątku, ale np. o zwrócenie się RUCHU wyłącznie do jednego oferenta i sprzedaż poniżej maksymalnej możliwej do uzyskania ceny.
2. Moim zdaniem art. 19 jasno wskazuje, że przetarg jest w tym przypadku jedyną formą, jaką można zastosować. Nieruchomość, o której mowa jest bowiem składnikiem aktywów trwałych spółki RUCH, a jej wartość przekracza bez wątpienia 5000 euro.
Raz jeszcze zacytuję:
Art. 19.
1. Spółka powstała w wyniku komercjalizacji, w której ponad połowa ogólnej liczby akcji należy do Skarbu Państwa, sprzedaje składniki aktywów trwałych w rozumieniu przepisów o rachunkowości, których wartość przekracza równowartość w złotych kwoty 5 000 euro, w drodze przetargu, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3.
Czy przepisy te obejmowały RUCH jako spółkę, gdzie większościowym udziałowcem jest Skarb Państwa? Jeśli tak to wydaje mi się, że ze względu na interes budżetu państwa i ryzyko korupcyjne nie jest możliwa inna droga, jak ta nakreślona w ustawie. Oczywiście mogę się mylić lub RUCH pod powyższe zapisy nie podlega, co byłoby dla mnie jednak dziwne.
|
Jak widzę nie miałeś cierpliwości aby zaczekać na szczegółowe wyjaśnienia i postanowiłeś odnieść się tylko do zasygnalizowanych chaseł. Może to i dobrze bo w ten sposób chyba lepiej zrozumiałem na czym polega (oczywiście moim zdaniem) błąd w Twoim rozumowaniu. Co prawda nie jestem prawnikiem (sądząc po Twoich uwagach Ty również nie jesteś) ale powiedzmy że miałem z tym troche do czynienia (tym niemniej opinia prawnika mile widziana). Ale po kolei:
1. Zacznijmy od ustawy na którą się powołujesz: o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw. Dla celów zrozumienia całego procesu warto wyjaśnić co to jest komercjalizacja. W największym skrócie: za twardej komuny przedsiębiorstwa działały w oparciu o ustwę o przedsiębiorstwach państwowych. Bez wchodzenia w szczegóły był to twór do którego nie stosował się KH. W latach 90 w celu uporządkowania sytuacji wprowadzono pojęcie "komercjalizacji" która w największym skrócie zmieniała pp w spółki prawa handlowego.
2. W przypadku Ruchu problem polega na tym że został on "skomercjalizowany" (przekształcony w spółkę SP) już w 1992 w oparciu o inną ustawę (ustawa o prywatyzacji pp z 13 lipca 1990) niż ta na która Ty się powołujesz. I w takim wypadku (do potwierdzenia przez prawnika) do Ruchu nie mają zastosowania artykuły wspomniane przez Ciebie (mają zastosowanie w odniesieniu do pp komercjalizowanych w oparciu o ustawę z 1996).
3. Nawet jednak jeśli artykuł 19 miałby w tym wypadku zastosowanie to jego intencją było ograniczenie możliwości transferowania zasobów spółki poza firme przez jej kierownictwo. Artykuł jednak w żaden sposób nie ograniczał możliwości dysponowania majątkiem przez jego własciciela (którym po komercjalizacji było w 100% państwo; rozumiane również jako władze lokalne i ministerstwa). W tym wypadku, a więc decyzji WZ, stosował się KH i ewentualnie statut przedsiębiorstwa (jeśli były tam jakieś zapisy dotyczące tego tematu).
4. Jeśli przyjąc by za dobrą monetę Twoje stwierdzenie:
"art. 19 jasno wskazuje, że przetarg jest w tym przypadku jedyną formą, jaką można zastosować" to sugerowałbym sprawdzenie chociażby w ustawie o zamówieniach publicznych co to jest "przetarg" i jakie są jego tryby a zapewne zgodzisz się z tym że ten zapis ustawy absolutnie niczego nie rozstrzyga.
5. W swoim poście pominąłeś zupełnym milczeniem jedyny argument który podałem w swojej "syganlizacji odpowiedzi" a mianowicie:
najlepszym dowodem jest fakt że od roku 2000 realizuje się zupełnie inną formę transakcji (wymianę). I w zasadzie ten argument powinien rozstrzygnąć wszystkie Twoje wątpliwości. Nie sądzisz chyba bowiem że prawnicy rządowi łamali by ustawę o komercjalizacji realizując już ponad dziesięciu lat (co prawda bezowocnie) transakcję w trybie pozaprzetargowym.
6. I na koniec jeszcze to:
"zwrócenie się RUCHU wyłącznie do jednego oferenta i sprzedaż poniżej maksymalnej możliwej do uzyskania ceny". O ile dobrze rozumiem to sugerujesz nieekwiwalentność sprzedaży? Taki sam kryminał jak niedpłatne przekazanie. Ani w pp ani w spółce SP nie znajdziesz nikogo kto podpisał by się pod czymś takim. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia czy nieekwiwalentna transakcja zostałaby przeprowadzona przed czy po komercjalizacji czy upublicznieniu. To zawsze była by działalność na szkodę spółki. Prawdziwą wtopą Grada było to że opchnął pakiet większościowy Ruchu bez sfinalizowania przyjętej strategii transakcji opartej o wymianę budynków (tudzież jakiejkolwiek innej formy sprzedaży budynku IPN). W ten sposób dał nowemu właścicielowi możliwość odejścia od już ustalonej metody sprzedaży.