FraMat napisał(a):

Tyle czasu ile RM do chwili kiedy drużyna zaczeła grac słabiej? To jakiś rok
Tyle czasu ile RM do chwili kiedy drużyna zaczęła grać lepiej? To jakiś miesiąc. Ten czas już dla Probierza minął.
|
Zaczynam się gubić . Nagle następuje kanonizacja czasów Wisły za Roberta Maaskanta .
Może jednak prześledzmy jak grała naprawde Wisła za Pana Złotoustego ?
21 sierpnia prowadzi pierwszy mecz Wisły ( wygrana 1-0 z Widzewem )
następnie : ( wygrana z Polonią B. porażka z Jagą , remis ze Śląskiem , Koroną , Bełchatowem, porażka z Górnikiem, wygrana z Lechią, porażka z Lechem, wygrana z Cracovią )
i tutaj w momencie wygranej z Cracovią w doliczonym czasie Pan Złotousty ratuje swoją posadę, która wisiała na włosku po fatalnym bilansie od jego przyjścia 3-3-3
później następuje wygrana z Legią 4-0 , oglądałem ten mecz 3 razy i w zasadzie co mogę o nim powiedziec to o naszej zabujczej skuteczności , świetnej grze obrońców, i to tyle
12 listopada ( mityczny jeden miesiąc od przyjścia , w rzeczywistości po prawie 3 ) nastepuje równie mityczna poprawa gry Wisły , w rzeczywistości to pasmo przeplatanej gry ( wygrane po samobójach czy golach w ostatnich minutach jak z Arką i Zagłebiem , jak i przegrane u siebie czy na wyjeżdzie ) , czym zresztą na samym końcu jakże symboliczna przegana u siebie w DOMU z Polonią 0-2 i odbiór mistrzowskiej Korony . Bilans od meczu z Legią 12-2-4 . Niezły , ale wpadek było i tak za dużo.
sezonu 11/12 właściwie nie można ocenić obiektywnie , ale faktem ejst ze RM dał powody do swojego zwolnienia