Galonek napisał(a):

|
Moim zdaniem poziom kultury gry się nie zmienił. Nie uważam za wzrost poziomu gry "klepania" piłką wszerz boiska, z którego nic nie wynika. Mało tego, za Maaskanta, przy takim sposobie gry, bardzo rzadko udawało się zdobywać teren na boisku i przesuwać grę do przodu. Co do ataku dziennikarzy, Piechniczków itd., to również uważam ich (zwłaszcza "Piechniczków") za MEGA kretynów i wiem, że ktokolwiek nie byłby trenerem Wisły, czy też innego polskiego klubu, to w sytuacji, w której nie miałby w dowodzie osobistym orzełka, to byłaby z nim jazda jak z Maaskantem. W tej kwestii RM łatwo nie miał. Co do ostatniego zdania to uważam, że problem leżał gdzie indziej. Mianowicie, skoro pomysły RM były dobre, a jedynie niezrozumiałe przez polskie środowisko, to znaczy, że nie rozumieli ich także piłkarze, skoro nie potrafili ich skutecznie wcielić w życie. A tutaj winić już należy trenera, bowiem to właśnie on powinien przeanalizować materiał, którym dysponuje, dostosować do niego swoje pomysły i wreszcie zrozumiale przekazać drużynie. Przypominam, że do zwolnienia Maaskanta doprowadziły jego WYNIKI oraz butna postawa po derbach, a nie widzimisię kibiców, forumowiczów, Piechniczków itd. Trudno też było zauważyć w grze drużyny wyraźny progres.
|
Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie da się ot tak zmienić kultury gry na lepsze w 1 rok. Jak ma się materiał piłkarski złożony z zawodników polskich, którzy "szkolili" się tylko na bazie polskiej myśli szkoleniowej i przez wiele lat mieli opanowany pewien schemat gry - tzn. taktyka polegająca na szybkich kontrach, to w mig tego nie da się przeprowadzić. Uważam, że cały pomysł zmiany kultury gry Wisły polegający na większej organizacji tej gry na boisku, na lepszym ustawieniu piłkarzy na boisku był bardzo dobry. Żadnej drużynie nie grało się dobrze przeciwko Wiśle - zapewniam Cię. I na efekty po prostu trzeba było poczekać i być cierpliwym. Za niedługo Maaskant zacząłby wprowadzać młodych piłkarzy polskich do pierwszej drużyny i na efekty aż tak długo nie trzeba byłoby czekać. Należy odróżniać pojęcia taktyka i organizacja gry, bo to nieco inne pojęcia, a do organizacji gry w polskiej lidze nie przykłada większego znaczenia chyba żaden polski trener.