Dariook napisał(a):
A z kąd wiesz że nie o trenera chodzi? W erze Cupiała było wszystko no dosłownie wszystko poza znanym trenerem więc nie wiesz jak by to u nas działało. Teraz patrząc na Dana człowiek się zastanawia co by było gdyby... bo niby dlaczego nie miał by u nas zbudować tego co zbudował w Rumuni ?
Tam zbudowano drużynę opartą nie na gwiazdach i wielkich pieniądzach, co na pomyśle Petrescu a kluczem do sukcesu była jedo filozofia i jego pomysł na grę.
|
Wg mnie wcale Petrescu tutaj nie musiało się udać na dłuższą metę. Popatrzcie na to tak, że tam dostał skład jaki chciał, co prawda nie były to jakieś gwiazdy, ale zawodnicy wyselekcjonowani przez Rumuna mentalnie, pasujący do jego koncepcji, czyli po prostu mający chęć, żeby zappierdalać. W Wiśle natomiast nie dość, że nie idzie polskich piłkarzy zmusić do ciężkiej pracy, to jeszcze Dan nie mógł liczyć na żadnych zawodników, których chciał, dostawał odpadki jak Chiacu, Burns, Radovanović itp. On po prostu tu nie pasował, do tej naszej patologii

Płakać można tylko po tym, że nikt się na nim nie poznał, a nie z tego powodu, że wprowadził by nas do Ligi Mistrzów. Bo wg mnie nie wprowadziłby. Tu się nie da niektórych rzeczy zrobić.
I to właśnie smuci najbardziej. Ktokolwiek przyjdzie, kimkolwiek będzie, nic się nie zmieni, bo nie w trenerze tu problem.