1q2 napisał(a):

Ale tu nie chodzi o trenera - ok, możemy powiedzieć że każdy dotychczas był chujowy ale jestem przekonany że ktokolwiek by tu nie przyszedł, to wyników satysfakcjonujących mieć nie będzie - a bardziej satysfakcjonującej gry, bo nawet ten 'śmieszny' Maaskant, mistrza zdobył bez problemu a i do grupy LE wszedł.Jasne - później przyszedł dołek i wyleciał....natomiast nie jest problem w trenerze.Problem jest w zarządzaniu naszym klubem
Ogólnie temat rzeka, natomiast nie czarujmy się - żaden trener , dysponujący takim składem i takimi możliwościami zmian personalnych, jak jest od dawna - szału nie zrobi.
Ja już nawet odpuszczam Probierzowi, którego grubo krytykowałem bo wiem że kolejna zmiana trenera to będzie ten sam jałowy manewr, wynikający tylko z kompletnej bezradności.
|
A z kąd wiesz że nie o trenera chodzi? W erze Cupiała było wszystko no dosłownie wszystko poza znanym trenerem więc nie wiesz jak by to u nas działało. Teraz patrząc na Dana człowiek się zastanawia co by było gdyby... bo niby dlaczego nie miał by u nas zbudować tego co zbudował w Rumuni ?
Tam zbudowano drużynę opartą nie na gwiazdach i wielkich pieniądzach, co na pomyśle Petrescu a kluczem do sukcesu była jedo filozofia i jego pomysł na grę.
Przecież piłkarze Wisły jakiś tam przyzwoity poziom prezentowali i niebyło powodów by nie przełożyć tego na rozgrywki europejskie.
No ale niestety, jak wszyscy wiemy zazwyczaj zabawa się szybko kończyła w.......em. Często problemem nie były umiejętności piłkarzy tylko błędne decyzje taktyczne podejmowane przez sztab.
Chyba tylko za czasów Kasperczaka Wisłą grała w pucharach to samo co grała w lidze. W pozostałych latach były to zawsze dwie odmienne druzyny. Wisła ligowa, grająca z polotem i dyktująca warunki oraz wystraszona i pełna kompleksów ta występująca w Europie. Niestety ale prawda jest taka że polski trener to nieudacznik bez większych sukcesów. Chorobliwie bojący się utraty pracy. Brak mu doświadczenia międzynarodowego i i fundamentów na których mogł by opierać swoją karierę . Często są ograniczeni i pozbawieni wizji jak powinien wyglądać futbol. Najchętniej to grali by tylko z kontry a wynik 1-0 zaczynają bronić juz od 46 minuty.
Nie będę się nad nimi pastwił bo i po co? Przecież oni sami są tego świadomi ! Potrafią godzinami kłamać przed kamerami i owijać perfidnie w bawełnę. Często mam wrażenie że rozmawiają o innym meczu . Obraz nędzy i rozpaczy a tu kązdy trener jest zadowolony z postawy swojej drużyny, każdego ....a rozpiera duma bo chłopaki pokazały charakter. Że coś tam widać na treningach i że idą w dobrym kierunku , że sedzia wypaczył wynik i inne podobne kocopoły.
No niema choć jednego który by po męsku wstał i powiedział... przepraszam dojebaliśmy! Obecnie nie mamy pomysłu na grę gdyż po miesiącu żmudnych treningów okazało się że nie mamy zawodnika potrafiącego celnie wrzucić piłkę w biegu na pole karne. Jestem zmuszony opracować coś innego...
Po meczu Jaga - Górnik na konferencji było miło i przyjemnie. Hajto piał z zachwytów nad warsztatem Nawałki a on był pod wrażeniem pracy jaką Tomek wykonuje w Białymstoku. Następnie oboje pochwali własne druzyny za walkę o zwycięstwo i podjęte próby zdobycia gola w końcówce meczu.
Nawałka pozazdrościł Hajcie Franusia, a Milik dowiedział się że zrobi karierę większą niż Lewandowski bo trenuje go Nawałka. Adam Jako były piłkarz doskonale wie jak pokierować karierą nłodego zawodnika i oczywiście trenerem tez jest dlatego zajebistym... słusznie zauważył Hajto, dentysta z zawodu.