Wyświetl pojedynczy post
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1896
Stary 26.08.2012, 23:05
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Powiem na to jedno:
- Maaskant to dość przeciętny jak na holenerskie warunki trener.

I to obrazuje całą nędzę i bidę, smród i ubóstwo naszej Polskiej Myśli Szkoleniowej, że przychodzi przeciętny holenderski trener, w miarę młody i z otwartą głową i w w ciągu niecałego sezonu wyprowadza drużynę, w opinii wielu skazaną na środek tabeli, na pierwsze miejsce i zdobywa z nia Mistrzostwo Polski.
Mało tego, w ciągu kilku tygodni jego pracy drużyna wskakuje na inny poziom kultury gry, wprawdzie jeszcze przegrywa jak w Białym z Jagą, ale jej gra zaczyna odbiegać od wypocin polskich trenerów. Potem zaczyna przestawiać drużynę na inny jeszcze styl domagając się do tego niezbędnych wzmocnień, czym prowokuje ślepy atak dziennikarzy sportowych, Piechniczków, Rogali i Smudów, a także niektórych kibiców klubu, który prowadzi, a ktorzy nie są w stanie zrozumieć pomysłów szkoleniowych przeciętnego holenderskiego trenera.

Okazuje się, że przeciętny trener, który w Holandii nie załapuje się do poważnego klubu, jest w stanie w Polsce dokonac czegoś poważnego.

Jakieś wnioski?

Bo ja mam jeden:
PMŚ nigdy nie pozowoli porządnemu trenerowi z Zachodu na zadomowienie się w Polsce
Uważam, że Maaskant wprowadził do Wisły prawdziwą profesjonalną piłkę. Była dobra organizacja gry, taktyka. Wszystko moim zdaniem było na miejscu. Wszyscy się wielce irytowali, jak Wisła wygrywała po 1-0, ale w moim mniemaniu w tym "szaleństwie" była metoda. O wiele lepiej się ta gra prezentowała niż w przypadku innych polskich trenerów. To był profesjonalizm pełną gębą.

KOMINEK napisał(a):Wyświetl post
Ja nie mówię o zapleczu o organizacji tylko o warsztacie trenerskim
Przepraszam za nadinterpretację. Masz rację oczywiście w tym co piszesz. Ale... gdyby właśnie organizacja i zapleczu była w Wiśle na poziomie Lecha i Legii można byłoby też mówić o Probierzu w innych barwach. Myślę, że można byłoby na niego spojrzeć nieco łagodniejszym okiem.

Osobiście będę go bronił, pod warunkiem, że zapewnią mu sztab ludzi z prawdziwego zdarzenia, bo w innym wypadku, to może lepiej by Kulawik przejął stery w pierwszej drużynie.
Odpowiedz cytując