|
Legia to inny świat niż nasza na razie. Popatrzmy: W Wiśle grają staruszki, którzy "głodni gry" raczej nie są. Nie mówie o wszystkich, ale o 80% kopaczy. Widzew wprowadza Z PRZYMUSU młodych. Młody jest zawsze "głodny gry", bo chce pokazać, żę potrafi grać, aby trener na niego stawiał. W naszej lidze samo zaangażowanie i zapieprzanie przez 90 minut wystarczy aby wygrywać mecze. Dobitny przykład Widzewa.
Wskazówka dla trenera Probierza. Wypie***lić na ławę dziadów, którzy są w klubie tylko po hajss, a pożytku i zaangażowania nie ma z nich żadnych. Wstawić młodych z ME i niech se grają chłopaki. Może akurat jakimśc udem będzie tam jakiś Wolski .... Wyniku może i nie zrobią ( a może i zrobią ... ? ), ale nie oszukujmy się. Z tym szrotem co gra teraz wyniku też nie bedzie. A młody pogra 10-15 meczów z ekstraklasie, doswiadczenie złapie i może za kilka miesiecy to zaprocentuje.
Największy problem Wisły? Wszystko musi być "na już". Zwycięstwa, dobra gra, MP, LM, przypływ kibiców, zwiększanie budżetu, akademia, sprzedaż dobrych zawodników, kupno nowych dobrych zawodników ... za dużo tego, za dużo. W Wiśle nigdy nie ma czasu. Zawsze musi być TERAZ. Postawmy na JEDEN plan działania i realizujmy go na przestrzeni kolejnych 5-7 lat. Wtedy ma to sens. Niestety u nas plan działania jest "pisany" w lecie, a w zimie juz jest inny. A znowu na kolejne lato ludzi, którzy "pisali" plan w zeszłe lato nie ma. Tak się nie da.
Ostatnio edytowane przez qqq_b : 26.08.2012 o godz. 21:29.
|