Laurka dla Widzewa, w dużym stopniu zasłużona. Sam bym się nie spodziewał, że przy tak dużych osłabieniach kadrowych widzewiacy na "dzień dobry" będą w stanie "ogolić" mistrza i wicemistrza. Co ciekawe, Cacek też przez pewien czas inwestował w klub (tak jak w Wisłę Cupiał) i przepłacał, a przestał, gdy kryzys i u niego w Łodzi się zameldował:
http://www.lodz.sport.pl/sport-lodz/...zypadkowi.html
Biedni, ale nieprzypadkowi. Pasuje do nich. A u nas "generał" Jaliens czy Łukasz Żujgum dostojnie przechadzają się po boisku... Tak na marginesie - ciekaw jestem, jak będzie wyglądało starcie Widzewa z PBB, i Wisełki z Ruchem. Oby się nie okazało, że wiślacka "kadra staruszków" gra o wiele gorzej niż "dzieciaki" Mroczkowskiego.