!!IRIVER!! napisał(a):

|
Jeśli mogę powiedzieć, że kibicuję dzisiaj Ślązakom, tak po prostu sędzia Gil, standardowo musi być w głównej roli. Mam nieodparte wrażenie, że kontaktu między Małkowskim a Sobotą nie było wcale, Sobota celowo zostawił nogę - wykazał się cwaniactwem i tyle w temacie. Chwilę potem za to nieuznany wyrównujący gol prawidłowo zdobyty przez Kielczan. Masakra.
|
Obydwa karne słuszne. Sobota wychodził na czystą pozycję i został z premedytacją przez bramkarza podcięty. Gol dla Kielczan - wyglądało że faktycznie Żewłakow był na spalonym, a nie ten co strzelał - mógł być uznany. Drugi karny też prawidłowy. Lisowski wybijał ręką piłkę po błędzie bramkarza.