Baala napisał(a):

Wierutna bzdura.
Pareiko (35)-Frederiksen (30)-Głowa (33)-Czekaj (20)-Burliga (24)-Quioto (21)-Sobol (35)-Garguła (31)-Melikson (27)-Iliev (32)-Genkov (28)
Skład z ostatniego meczu. Ponad połowa drużyny ma ponad 30-stke i najlepsze lata za sobą. Czyli ponad połowa drużyny jest na tendencji spadkowej. Mocno spadkowej. Ktoś powie Milan też był stary jak zdobywał sukcesy, z tym że tam zawodnicy byli starsi, ale z równą formą od wielu lat. Z naszej szóstki każdy gra ZDECYDOWANIE gorzej niż dwa-trzy lata temu.
Dodatkowo ci trzej młodzi najbliżej składu: Quioto dopiera na oczy widzi poważną piłkę, Burliga był rezerwowy w Ruchu i go POGONIONO, Czekaj miałby problem w ponad połowie drużyn załapać się do pierwszego składu.
Nasz środek pomocy Garguła-Sobol/Wilk jest zdecydowanie gorszy niż środek chociażby Jagielloni czy Górnika. Serio, jestem przekonany, że Garguła jakby go wywalili z Wisły miałby problem by się zaczepić w Ekstraklasie.
|
I co z tego że ma ponad trzydziestkę? Czyja to wina ze nie mają formy? Jeżeli oczywiście nie mają. Bo moim zdaniem nie da się mieć formy jak nie wiadomo o co w grze chodzi. Ten sam skład wygrał mistrzostwo i wyszedł z grupy w LE, wcześniej odpadając nieznacznie z drużyną która w LM doszła o ćwierćfinału. Więc jeżeli ktoś wypisuje bzdury to raczej nie ja.
Mamy frajera bez pojęcia na ławie, było to wiać od pierwszego jego meczu, przez pół roku z drużyny zrobił zbieraninę, a teraz się dziwisz że każdy gra słabiej. Nic dziwnego, a będzie jeszcze gorzej.
Popatrzcie sobie na ostatnie mecze Moskala i porównajcie obraz gry o dowolnego meczu Probierza. Przecież organizacyjnie to jest niebo a ziemia. Jeżeli od pół roku wizja trenera to "faster, faster" nie ma się co dziwić że się staczamy. Tłumaczycie Probierza dokładnie tak jak tłumaczył się Smuda. "Nie ma kim grać, piłkarze słabi" i tym podobne bzdury. Aż nie chce mi sie tego komentować. Gdybyśmy grali z włochami albo anglikami to burdel w grze i kopanie do przodu można by tłumaczyć brakiem umiejętności, bo tak sie gra jak przeciwnik pozwala, ale do ciężkiej cholery graliśmy z Bełchatowem i Podbeskidziem, bo o pucharze nie chcę pamiętać. Jeżeli tacy przeciwnicy są nie o przejścia to problemem nie są indywidualne umiejętności zawodników, tylko brak jakiejkolwiek myśli w grze. Za którą to myśl odpowiada trener, nikt inny.