bridgeburner napisał(a):

Co roku czytam to samo, mocny skład tylko absolutnie wszyscy kolejni trenerzy okazuja sie ch.ujowi
Nasz skład nie tylko nie jestem bardzo mocny, nawet nie jest mocny, jest podstarzały bez żadnej alternatywy na środek pomocy czy atak. Na rezerwie jest 3 ofensywnych piłkarzy,
chociaż za nazywanie Sikorskiego piłkarzem to chyba powinienem dostać bana, Boguski od 4 lat jest kontuzjowany, czyli w zasadzie na ławce z ofensywny to jest Kirm. A i on ofensywny to jest jak gra w koszulce swojej reprezentacji
W srodku pola albo mozemy grać na 2 defensywnych albo na 1 def i czyste spodenki Gargule.
Nie jest wina Probierza tak jak nie bylo Maaskanta i Moskala , ze nasz sklad jest słaby, zreszta teraz chyba osaignal apogeum słabođci (chociaz moze lepiej nie zapeszac, mozliwa jest jeszcze sprzedaż w tym tygodniu Melexa)
Nazwiska nie graja, a u nas w wiekszosci to juz sa nazwiska mocno "przeterminowane"
|
Problemem właśnie nie jest trener, tylko cały sztab odpowiadający za stan posiadania w naszym zespole. Niestety, obawiam się transferu Meliksona, bo kto perspektywiczny miałby w zamian za niego przyjść? Nie wierzę w Bednarza, że sprowadzi nam kogoś, na kim można byłoby zarobić, a poszukiwanie oszczędności w celu wygenerowania odpowiedniej kwoty na transfer jakiegoś zawodnika jest po prostu śmieszne. Przy Bednarzu to my będziemy szukać wolnych zawodników, z kartą na ręku i niestety obszar poszukiwań będzie zamykał się w przestrzeni polskiej Ekstraklasy. A tak moim zdaniem nie można, bo ogranicza to nas do 1-2 zawodników i zwiększa ryzyko zakontraktowania niewypałów, jak Łobodziński czy Garguła. Na skauting trzeba wydać trochę czasu i pieniędzy, podobnie na szkolenie(nie mówię już o Akademii, ale na szkolenie chociażby takie jak w Lechu).
Probierz moim zdaniem jest całkiem niezłym trenerem i to nie on winien być adresatem inwektyw kierowanych ze strony kibiców.
Generalnie, za to apogeum słabości Wisły, o którym pisze cytowany kolega, odpowiada w całej rozciągłości Jacek Bednarz.