wislak68 napisał(a):

|
Zapewne Jedrek odniesie się do tych bzdur ale tytułem wstępu [...]
|
Wiślaku ale mnie rozmowa z tym półgłówkiem naprawdę nie cieszy

W jego przypadku dialog niestety nie jest możliwy, to tak jakby rzucać "perły przed wieprze"...
Szpen napisał(a):
|
[...]IPN nie stracił swojej siedziby - nikt nie wypowiedział mu umowy najmu ani nawet nie powiedział, że może to nastąpić. - Na dzisiaj nie ma żadnego takiego sygnału; wydaje mi się, że wręcz odwrotnie, dalej obowiązuje, według mojej wiedzy, umowa najmu, która została podpisana przez IPN z poprzednim właścicielem. Ona nie została wypowiedziana, jest bezterminowa; co więcej, również zakłada tzw. bufor czasowy na ewentualne wypowiedzenie tej umowy, co najmniej 12 miesięcy, być może nawet będzie to trwało znacznie dłużej, gdyby faktycznie nowy właściciel doszedł do wniosku, że IPN powinien zostać stamtąd usunięty, ponieważ oczekuje innych warunków umowy - powiedział Budzanowski. [...]
|
Czyli wedle twego pryncypała nic się nie stało? Zmarnotrawiono ok. 70 mln zł z naszych pieniędzy (na dostosowanie budynku do potrzeb Instytutu, zapewne na pokrycie roszczeń Ruchu wobec nie zrealizowania umowy przez SP, na dostosowanie nowego budynku etc.) ale "nic się nie stało, Polacy nic się nie stało"? Mam nadzieję, że inteligentniejsi (od Szpenia) wyborcy PO (a wciąż wierzę, że są tacy) zaczynają rozumieć w tej chwili po przebiegu tych wszystkich afer, po podejściu ministerialnych urzędasów do gospodarowania przecież nie swoimi pieniędzmi - dlaczego tak potrzebne są mocne instytucje tj. CBA, NIK etc.! Właśnie dlatego żeby typki pokroju ministra Budzanowskiego nie mogły nas okradać, a później sobie z nas szydzić bezkarnie!
Szpen napisał(a):
Cytat:
resort proponował Instytutowi przekazanie nieruchomości przy ul. Domaniewskiej, po likwidowanej spółce Techfilm. - Gdyby IPN przyjął tą propozycję, rozwiązałoby to problem jego siedziby na sto lat, bo miałby własną siedzibę już na zawsze.
|
Tylko, że Szpeniu twoi pryncypałowie w nieodpowiednią stronę kierowali swoje propozycje. Za rządów jednego z twoich idoli (premiera Buzka) w 2000 r. zawarto umowę, którą aby zrealizować to należało zarówno tą propozycję, jak i kolejne z jednego z twoich postów,
kierować do firmy RUCH S.A. Panimajesz?
A jakiego typu były to propozycje to pozwolę sobie zacytować fragment
jednego z wpisów na wpolityce
"[...] Resort skarbu proponował IPNowi w zamian budynku na Towarowej dwie propozycje lokalizacji.
Obie okazały się być niepoważne. Pierwsza lokalizacja to był
500-metrowy lokal przy ul. Wodzirejów. Arseniuk wskazuje, że obecnie IPN zajmuje powierzchnię 8,5 tysiąca metrów kw. Ta propozycja nie byłaby więc w stanie zagwarantować IPN odpowiednich warunków. Drugą lokalizacją był budynek przy ul. Dominikańskiej. Rzecznik IPN tak opisuje tę propozycję:
Resort skarbu wskazywał, że budynek będzie mógł trafić do IPN tylko jeśli firma, która tam działa, zostanie zlikwidowana. Nie otrzymaliśmy jednak informacji, by przedsiębiorstwo przestało działać. [...]"
Szpen napisał(a):
Cytat:
ej prywatyzacja nastąpiła w grudniu 2006 roku i to jest myślę bardzo istotny fakt. Zacytuję tylko jedno zdanie. Otóż "ta oferta zakończyła się niekwestionowanym sukcesem", oferta prywatyzacyjna spółki Ruch. I to są słowa ministra skarbu państwa Wojciecha Jasińskiego z grudnia 2006 roku. Przed upublicznieniem Ruchu na giełdzie można było wydzielić budynek przy ul. Towarowej z procesu prywatyzacyjnego i przekazać ją faktycznie już na wieczność dla IPN-u, tak aby nie było już później roszczeń. Myślę, że przeoczono tą kwestię - stwierdził minister[...]
|
Nie wiem kogo Szpenio cytował, czy samego siebie, czy kogoś z jakiegoś forum dla lemingów (bodajże Skypercity?), ale najwidoczniej typki te są do tego stopnia durne, iż nie potrafią pojąć, że w 2006 r. spółka Ruch zadebiutowała na giełdzie papierów wartościowych, lecz cały czas
Skarb Państwa posiadał pakiet większościowy 57% akcji. Do VIII 2010 r. kiedy to ówczesny minister skarbu państwa Aleksander Grad postanowił sprzedać pakiet większościowy firmie o której wspomina Wiślak.
Naprawdę Panowie, jak można rozsądnie rozmawiać i tłumaczyć cokolwiek pustakowi, który nie rozumie prostego pojęcia
PRYWATYZACJA - (special for Szpeniu)
akt przekazania prywatnemu właścicielowi państwowego mienia.
i prosty, przejrzysty cytat ze
strony RUCH S.A.
"[...]
RUCH na giełdę
22 grudnia 2006 r. RUCH z dużym sukcesem zadebiutował na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Na otwarciu sesji akcje RUCHu kosztowały 16 proc. powyżej ceny emisyjnej. Wejście na GPW umożliwiło Spółce pozyskanie środków przede wszystkim na modernizację i dalszy rozwój własnej sieci detalicznej oraz informatyzację Spółki.
RUCH dzisiaj
W marcu 2010 r. Ministerstwo Skarbu Państwa ogłosiło zamiar sprzedaży większościowego pakietu akcji RUCH S.A. W lipcu tego samego roku Ministerstwo doszło do porozumienia z Lurena Investments B.V., czego efektem było ogłoszenie wezwania do sprzedaży akcji, zakończonego sukcesem. Obecnie RUCH SA jest firmą w 100% prywatną. [...]"
Kolejnych wypocin Szpenia podawanych za Wybiórczą, n/t rzekomych zarobków w IPN, nie chce mi się nawet komentować. Dla mnie (i sądzę, że nie tylko dla mnie) po twoich stwierdzenia o rzekomych zarobkach kasjerki w "Biedronce" rzędu 2000 zł straciłeś chłopcze jakąkolwiek wiarygodność, a jedna ze znajomych kasjerek z "Biedronki" miałaby ci ochotę w twarz napluć. Ja osobiście nie pracuję w IPN-ie, ale mam tam wielu znajomych i Przyjaciół, i żaden z nich kwot podanych przez funkcjonariuszy Michnika w ciągu miesiąca nie zarabia. Zarobki w IPN-ie nie są niskie, zarabiają tam godnie (i nie uważam, aby było to coś z czego mają się tłumaczyć), ale znacznie mniej aniżeli rzekoma średnia podana przez Wybiórczą. Zresztą może aby być bardziej "wiarygodni" dziennikarze Wybiórczej powinni podać średnią swoich zarobków
Jeżeli zaś chodzi o budżet IPN-u to Szpeniu, jak sądzisz jakie mogą być koszty przedsięwzięć podejmowanych przez Instytut, takich chociażby, jak obecna ekshumacja ubeckich ofiar wrzucanych bezimiennie na tzw. "Łączce" na cmentarzu na Powązkach

Ja wiem, że dla Michnika to bardzo niewygodny temat, ale dla każdego Polaka sprawą Honoru jest, aby choć dzisiaj oddać IM cześć w sposób należyty. Identyczna jest kwestia istnienia pionów lustracyjnego i prokuratorów IPN, choć akurat w ich przypadku uważam, że działają zbyt asekurancko. Choć również w tym przypadku uważam, że w wypocinach funkcjonariuszy Michnika podawane są mówiąc wprost kłamliwe liczby choćby we fragmencie
cytat Szpena napisał(a):
|
[...]Ich osiągnięcia nie są imponujące. Według sprawozdania za ubiegły rok przez 10 lat zdołali zaprowadzić na ławę oskarżonych 35 osób, z czego skazano 12.[...]
|
Sprawozdania IPN są coroczne, dotyczą więc roku działalności Instytutu, wybiórczy funkcjonariusz najpewniej pisał więc o 12 skazanych w ciągu ubiegłego roku, bowiem w okresie swojej działalności Instytut doprowadził do skazania ponad 100 zbrodniarzy komunistycznych. Wspomina o tym zresztą
prof. Dudek w programie "Polski Punkt Widzenia" TV Trwam (polecam, warto obejrzeć całość, zaś rzeczony fragment 13,40 min.), a jeżeli ktoś ma ochotę i czas pod poniższym linkiem są coroczne sprawozdania Instytutu można sobie poczytać o Jego działalności i zliczyć dokładną liczbę skazanych zbrodniarzy komunistycznych
http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/31/I...nosci_IPN.html
Praca IPN-u, który odkłamuje 40-letnie komunistyczne zakłamywanie historii, jest solą w oku michnikowszczyzny, stąd pewnie te ataki.