Wyświetl pojedynczy post
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18858
Stary 25.08.2012, 10:48
AS82 napisał(a):Wyświetl post
Zatrudnia 2,2 tys. osób, w tym 135 prokuratorów. Przeciętna płaca to 5,3 tys. zł brutto. Prokuratorzy pionu śledczego i Biura Lustracyjnego dostają więcej - 12,7 tys. zł miesięcznie.

myśle że ten fragment wyjaśnia po co jest IPN ,by żyło sie lepiej..
Weź już nie bądź hipokrytą i populista.Wiesz dlaczego ci prokuratorzy zarabiają dużo?Wiesz dlaczego Ci z CBA zarabiają bardzo dużo, wiesz dlaczego urzędnic z inspektoratu kontroli ruchu drogowego?
Zrozum chłopie, że my jesteśmy postkomunistycznym krajem, który nafaszerowany jest od zdrajców, szpiegów, byłych i obecnychkolaborantów.Ja wiem, że dla ciebie przeszłość nie ma znaczenia, bo jesteś jeszcze mlody, ale nie bądź egoistą w stosunku do tamtych pokoleń.Sprawiedliwość musi być, a winni muszą zostać rozliczeni - temu właśnie służy m.in IPN.

Trzeba być wyjątkowym hipokrytą by wypominać IPN owi kwoty, gdy partia rudego cudaka tego typu historie funduje nam od początku swoich rządów.Nie i nie zamierzam się przekrzykiwać, ale po prostu hasło wyborcze platformy ale z pejoratywnym wydźwiękiem zastosowane do PiSu i to przez wyborce PO i Tuska jest łagodnie mówiąc komiczne.



i coś jeszcze.Oby to była prawda.

Cytat:
Opozycja przygotowuje wniosek o dymisję premiera Donalda Tuska - dowiedział się "Wprost". Na stanowisku szefa rządu miałby go zastąpić prof. Michał Kleiber, prezes Polskiej Akademii Nauk.

To polityczna sensacja - ocenia "Wprost" jednocześnie tłumacząc, że w sprawie wniosku o dymisję premiera po cichu negocjują partie, które na co dzień ostro się zwalczają: Ruch Palikota, PiS, SLD oraz Solidarna Polska. Z inicjatywą miał wyjść Janusz Palikot, który zaproponował prof. Kleiberowi, aby ten został kandydatem opozycji na szefa rządu.

Zgodnie z konstytucją premiera nie można odwołać bez podania nazwiska jego następcy. Tak więc głosowanie za kandydaturą Kleibera będzie jednocześnie poparciem dymisji Tuska i zakończenia rządów Platformy - wyjaśnia "Wprost" i ocenia: "Krok Palikota jest sprytny. Kleiber jest jednym z niewielu pośredników między lewicą a PiS. To kandydat akceptowalny dla obu stron".

Prof. Kleiber był ministrem nauki w rządach SLD – najpierw Leszka Millera, potem Marka Belki (2001-2005). Następnie płynnie odnalazł się jego doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego (2006-2010). Kiedy w ostatniej kampanii wyborczej spekulowano o możliwej rządowej koalicji PiS z SLD, Kleiber był poważnym kandydatem na premiera.

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/