jova napisał(a):

|
Jakim cudem Bednarz zniszczył tę siatkę? Bo Klejndinst odszedł, a Żuraw doszedł.
|
Wystarczy tą siatkę olać i obciąć budżet i sama się rozpadnie. To nie jest perpetum mobile które samo działa.
I tak:
- nie przedłużył współpracy z SV który tworzył te struktury
- zlikwidował stanowisko dyrektora sportowego (dla niego było zbędne cytuję: 'Mamy w klubie osoby, które z powodzeniem mogą pełnić kilka ciekawych ról w ramach tego samego wynagrodzenia.')
- krytycznie ocenił prace naszego skautingu, zwolnił Klejndinst'a
Żuraw nie jest skautem - on jest taki przylepiony ktoś, ambasador. Zajmuje się skautingiem przy okazji.
Inna sprawa to:
"Zgodnie ze statutem spółki transfery robi się wyłącznie za zgoda Rady Nadzorczej. Przykładowo - trener oświadcza, że potrzebuje nowego obrońcę. Skauci na jego wniosek jeżdżą i oglądają, robi to także wiceprezes do spraw sportowych. Mamy trzy źródła informacji - od trenera, skautów i wiceprezesa."
Bbłędne jest stwierdzenie ze to nasi skauci wyławiają talenty, przynajmniej wg Bednarza. U nas jest inaczej - Bednarz z Probierzem maja 2/3 głosów jeśli chodzi o opinie na temat danego piłkarza. Jak sprawdza się skauting w wykonaniu 'trenerskim' dobrze widać na przykładzie Smudy i Lewandowskiego, cytuje 'Chce Frankowskiego a nie tego ze Znicza'.
Zauważ ze oglądanie zawodnika w tej koncepcji zaczyna się wtedy gdy potrzeba kogoś na daną pozycje - to nie jest łowienie talentów tylko działanie doraźne.