Szczerze mówiąc wolfy nie wiem co Twój przykład miał mi uzmysłowić i co ma wspólnego z moim postem...
Pracą skauta jest przede wszystkim wyszukiwanie zawodników i podsyłanie propozycji dyrektorom sportowym. Taka powinna być kolej rzeczy - my z Maorem mieliśmy dokładnie odwrotną sytuację. Ja wiem, że ocena zawodnika jest trudna, dlatego to nie skauci powinni decydować a trenerzy, sztab szkoleniowy. Tylko, że skauci powinni podsyłać sensowne kandydatury. Tymczasem my słyszeliśmy, że nasi skauci wypatrzyli dajmy na to Spasa Deleva... No ludzie, takie nazwiska zna średnio ogarnięty w tych ligach kibic piłkarski! Pomijam już fakt, że od początku wiadome jest, że na takiego zawodnika Wisły nie stać. To ja się pytam - po co nam taka siatka skautów?
wolfy napisał(a):

|
nie stać nas na siatkę skautów stale obserwujących mniej eksponowane ligi.
|
No to o co pretensje do łysego - nie stać nas to zlikwidował
