wolfy napisał(a):

Jasne, ale to skaut ocenia piłkarza na miejscu.
Spójrzmy na taką sytuację:
"Menedżer X wysyła sygnał - mam super bramkarza. Nazywa się Jovanić. Wysyłamy skauta Zdzisława, ten obserwuje delikwenta i stwierdza, że ma drugiego Casillasa za marne 300 K Euro i 150 kontraktu. Brać zanim się rozmyślą.".
A potem zastanawiamy się, jak mogliśmy za takie pieniądze ściągnąć kogoś kto nie umie bronić?
Mylisz się. Patrz przykład wyżej.
Ocena zawodnika, zwłaszcza w słabej drużynie lub słabej lidze to bardzo trudne zajęcie.
Poza tym, jak już wspomniałem: nie stać nas na siatkę skautów stale obserwujących mniej eksponowane ligi.
|
W takim razie trzeba zatrudniać skautów jakościowych nie ilościowych, ale w klubie nigdy normalnie nie będzie.