Ajax napisał(a): 
1. Bo wpłacający są sami sobie winni. Za pazerność się płaci. Niezależnie od koneksji gdyby nikt tam pieniędzy nie wpłacił nie było by żadnego problemu. Za głupotę się płaci czasem bardzo drogo.
Czyli ZOO miało nie przyjąć tych pieniędzy od Amber Gold? Fundamentem kapitalizmu jest to, że syn premiera nie może pracować gdzie chce? Proszę rozwiń tą myśl bo nie wiem jak się do tego ustosunkować.
Pamiętaj, że biorące instytucję odnosiło się do ZOO, kościoła czy innych, które przyjmują pieniądze od sponsorów. Czy to było zadaniem ZOO zastanawiać się czy AB jest złe czy dobre? Wymagasz takiej analizy od ludzi biorących pieniędzy od sponsorów, a nie wymagasz jej jednocześnie od ludzi wpłacających do AB? Nie widzisz w tym sprzeczności?
2. http://biznes.onet.pl/rostowski-rela...468,news-detal to chyba nie ten link ale wywiad ten sam. Rostowski w nim mówi, że jest szansa żeby relacja dług/PKB spadła poniżej 50% w 2012. Czyli znany jest mu fakt że jest powyżej 50%. Linku w którym Tusk lub Rostowski tłumaczą zmiany w ulgach podatkowych przekroczeniem 55% nie znalazłem. Ale możesz mi wierzyć , że tak się tłumaczyli. (słynny budżet wariantowy)
Zakład. Średni wzrost gospodarczy z okresu 24.08.2012 - 24.08.2014 nie będzie ujemny (dopuszczam krótkookresowe zejście poniżej 0)
3. Linki przeczytałem, rzeczywiście PIS prowadzi działania koncepcyjne. Z tego twierdzenia się wycofuję dalej niestety nie jest alternatywą dla rządzącej dżumy. Zresztą program PIS studiowałem przy okazji ostatnich wyborów. (Brałem pod rozwagę zagłosowanie na nich) i tak jak dziś ich pomysł na Polskę na kolana mnie nie rzuca.
Co do przyczyn polaryzacji trzeba by usiąść przy piwie i pogadać. Jeśli ludzie by myśleli przy wyborze TV i byli krytyczni cała machina propagandowa nie miała by racji bytu. Żyjemy w XXI wieku dostęp do informacji i wiedzy jest wybitnie prosty. Za czasów komuny można było kierować wszystkim. Prasa odmienna od głównej była ścigana i karana.
Dziś ludzie głosują pieniędzmi i głosują za prosta kolorową formą. Wzbudzającą zaufanie. Społeczeństwo nie chce głosować swoją oglądalnością i pieniędzmi na inne media czy inne kanały TV?
Jaką siłę miała by jakakolwiek telewizja bez widzów? Tym się różnią nasze czasy od tych dawniejszych.
Wiem ale jakoś nie widzę klęski w tym, że przed Euro powstało najwięcej autostrad, dróg ekspresowych i dworców. To, że nie były wszystkie skończone na Euro mnie nie obchodzi. Łopaty powbijana machina ruszyła czy będą dziś czy za dwa lata jest sprawą wtórną liczy się że w końcu będą.
Wierzyłeś w plany zbudowania wszystkiego przed Euro? Ja nie ale była to jednorazowa akcja-zryw która zapewniła nam skok cywilizacyjny niech przemówią obrazy:
Jeśli to jest klęska to ja chce samych porażek w naszym kraju. Wybacz ale każda czerwona linia powstanie w przeciągu ok 2 lat. To że Hans i Antonio nie pojechali nimi na stadion jakoś wcale mnie nie przeraża.
Mapa nie uwzględnia tego co się zmieniło w miastach. Aktualnie mieszkam w Poznaniu i tu jest podobna sytuacja dużo wybudowano i jest dobrze jak skończą wszystko co budują będzie super.
4. Nie widzę tu niekonsekwencji. Sam głosowałem na PO za pierwszym razem. Ich programy wydawał się merytoryczny. Niestety jak pokazały drugie wybory ludzie jednak nie szli za programem a przeciw PIS.
Moje wymagania jako realisty były bardzo niskie liczyłem na spełnienie 25% najważniejszych założeń ich programu. Niestety nic z tego nie zrobili. To, że kłamią jakoś mnie nie dziwi. PIS również nie jest wolny od kłamstw w sprawach kluczowych. Taki urok polityków.
Nasza dyskusja zaczęła się od tego, że ja na dzień dzisiejszy nie widzę żadnej partii z która jak piszesz "miało by się udać" Zaoferowałeś, że przekonasz mnie, że PIS jest odpowiedzią.
Jeśli układ wciąga, każdą partię to skąd pewność, że tylko PIS jest w stanie się temu przeciwstawić?
Nawet zakładając, że tak to czemu nie może to być inna nowa partia? (Realnie inna a nie kolejna przypudrowana z tych rządzących od 89 roku)
Twierdzę tak ponieważ realnej poprawy nie widzę. Kogoś zamknięto, kogoś skazano ale summa summarum pojawili się nowi i system jest ten sam. Dlatego twierdzę, że droga do poprawy jest gdzie indziej.
Co do mojej propozycji pisałem już wcześniej.
- obliczyć kosz zamknięcia obecnego system (opłacić wszystkich którzy są i niedługo przejdą na emeryturę)
- Koszt ten spłacić częścią mojej składki początkowo było by to pewnie z 70%(może więcej). I tak ani grosza z moich składek na ZUS nie zobaczę
- Resztę mogę inwestować sam, wraz z biegiem czasu procent mojej składki zamykającej stary system były coraz mniejszy. (Brak dziedziczenia środków w systemie ZUS).
Bez koncesji, bez licencji i itp itd, jeśli ktoś będzie chciał wpłacić do Amber Gold jego prawo. Pozwólmy się ludziom uczyć.
Mógłbyś inwestować za granicą u siebie, w złoto w piwo w co chcesz. Przy odpowiedniej liczbie podmiotów i konkurencji oligarchowie powoli tracili by wpływy. Jedynym sposobem żeby je utrzymać było by odpowiednie inwestowanie.
Pomysł niestety naszym społeczeństwie nigdy nie przeszedł.
Chodzi o zmianę całego system nie tylko emerytalnego na wzór np Amerykański, Szwajcarski czy jakikolwiek odpowiedni. System emerytalny jest tu tylko pojedynczym przykładem.
5. Linku nie podam bo człowieka znam osobiście siedział sobie coś około 2 lat bez postawienie zarzutów niczego. Do dziś nie odzyskał swoich komputerów. Kilku jego znajomych było w takiej samej sytuacji. Między wierszami wytłumaczono mu, żeby się nie rzucał tylko cieszył, że go zwolnili bo jak będzie potrzeba to coś się na niego wymyśli.
Skala patologii jest gigantyczna. Ale to dobry przykład, że jak władza kazała zamykać lekarzy to każdy chciał się przypodobać i zamknąć jak najwięcej. Nie jest to problem z mentalnością ludzi w naszym kraju? Niszczyć komuś życie dla osobistej kariery?
W taki sam sposób jak w przypadku emerytur. I tak efektywność mojej składki jest bliska zeru. Przy dużej liczbie prywatnych ubezpieczeń i konkurencji, cena takiej usługi by spadła. A szpitale biły by się o pacjenta dobrą obsługą. Miałem przyjemność kilka razy korzystać z usług prywatnych lecznic. Sam pewnie wiesz jak duża jest różnica w obsłudze. A i oni i publiczni są opłacani tylko z innego źródła. Teraz mamy bardzo dużo nas kosztującą służbę zdrowia darmową dla darmozjadów. Jak nie podoba Ci się obsługa u doktora X idziesz ze swoimi pieniędzmi do innego. Do małej lecznicy Stefana Burczymuchy. Który zapewni Ci odpowiednią obsługę.
Nie żyjemy w Korei Północnej. Gdybyśmy żyli już dawno siedziałbyś w obozie pracy, a prasy odmiennej od rządzących nie kupił byś w kiosku ruchu. Nie miał byś dostępu do internetu ani swobody pracy/podróżowania po większości Europy i sporek części globu. Porównywanie Polski do Korei jest moim zdaniem protekcjonalne i nad wyraz przerysowane. Proszę Cię abyś tak nie pisał. Samo to, że nie siedzisz w obozie pracy jest chyba wystarczającym argumentem.
Wybacz ale ta Korea jakoś nadpsuła ciekawą dyskusję z Tobą.
6. Już w sumie odniosłem się do tego punktu wcześniej.
Ale świetnie napisałeś. Tylko, że my jesteśmy społeczeństwem które, żyje w lepszych warunkach niż ówczesne Niemcy zachodnie a stworzyć sobie prawdziwego państwa nie potrafimy.
Możesz iść do kiosku kupić gazetę odmienną od mainstreamu (Dzienni Polski, Gazeta Polska, Uważam Rze)
Możesz czytać w internecie portale jakie chcesz. Możesz sam otworzyć portal w stylu forndy.pl i nikt Cię za to nie zamknie. Możesz maszerować w Warszawie razem z Kaczyńskim i też za to do więzienia nie pójdziesz.
Możesz oglądać wiadomości z całego świata z dowolnej stacji.
Co by się stało z osobą tak krytyczną w stosunku do władzy w PRL`u lub Korei Północnej. Szczerze wątpię, żeby zamiast siedzieć w więzieniu miała za sobą 2 lata rządów i kierowała przez lata największą partią opozycyjną.
Wybacz Wiślaku ale tak jak pisałem to ludzie głosują czasem i pieniędzmi. Ktoś z karabinem każe Ci kupować GW, oglądać fakty TVN? Żyjemy w wolnym społeczeństwie które samo buduję sobie mury i przeszkody.
Myślisz, że mając 0 czytelników GW miałaby jakikolwiek wpływ na ludzi. Żeby mieli wpływ musisz to kupić włączyć telewizor.
Ale Polaków boli myślenie, boli dyskusja. Wolą siedzieć razem z kolegami i poklepywać się po plecach. Słuchać prostych i spolaryzowanych komunikatów bo one nie wymagają myślenia.
Jesteś Wiślaku pierwszą osobą która na tym forum wdała się ze mną w rzeczową polemikę zamiast pluć na mnie "że jak inaczej myślę to na pewno jestem pomiotem GW i Tuska". Taka postawa życiowa jest bardzo popularna. Ale nie tyko jeśli chodzi o politykę. A w telewizji ma być tylko to co pasuję do kotleta bo inaczej przełączy TV na inny kanał i kasa z reklam pójdzie sobie do kogo innego.
AD Smoleńsk.
Bzdurą jest opowiadanie, że Kaczyński się poleciał zabić i bzdurą jest to że Tusk złośliwie zabił Kaczyńskiego przy pomocy Rosyjskiej maszyny do mgły.
Bzdurą jest to że drzewo nie może uszkodzić lecącego samolotu i bzdurą jest to, że KGB chciało kogoś zabić. Tak samo jest bzdurą, że pijany Kaczyński w kokpicie kazał lądować pilotowi.
Nie jest to temat na który chce tu rozprawiać jest do tego inny wątek.
|
1. Mam wrażenie że jeśli chodzi o to: „Bo wpłacający są sami sobie winni” i o to „Wymagasz takiej analizy od ludzi biorących pieniędzy od sponsorów, a nie wymagasz jej jednocześnie od ludzi wpłacających do AB?” to dyskutujesz nie ze mną ale sam ze sobą. Nigdzie nie postawiłem tez które mi suponujesz. Mam nadzieję że tym sposobem wyjaśniłem też problem wyimagowanej sprzeczności w mojej wypowiedzi na którą byłeś uprzejmy zwrócić uwagę.
Jeśli chodzi o to: „Czyli ZOO miało nie przyjąć tych pieniędzy od Amber Gold?” i o to „Czy to było zadaniem ZOO zastanawiać się czy AB jest złe czy dobre” to odpowiedź jest bardzo jednoznaczna: w tej sytuacji ZOO powinno zwrócić się do swojego właściciela z pytaniem czy może przyjąć tę konkretną darowiznę od tego konkretnego darczyńcy. I właściciel podejmuje ostateczną decyzje czy przyjęcie darowizny nie grozi złamaniem regulacji o zapobieganiu „prania brudnych pieniędzy” tudzież uszczerbkowi wizerunkowemu. Taka procedura funkcjonuje w całym cywilizowanym świecie właśnie po to aby zapobiegać przenikaniu do struktur państwowych zorganizowanej przestępczości. Zapewne w sposób formalny ta procedura jest zapisana również w przypadku Gdańska, aczkolwiek w tym wypadku (biorąc pod uwagę że prezydent miasta był uprzejmy osobiście zwrócić się do skazanego za oszustwo o pomoc finansową) skończyło by to się zapewne tym samym. Tyle tylko że trudno było by wtedy podnosić argument o braku kompetencji kierownictwa ZOO do podejmowania decyzji finansowych.
„Fundamentem kapitalizmu jest to, że syn premiera nie może pracować gdzie chce? Proszę rozwiń tą myśl bo nie wiem jak się do tego ustosunkować”. Służę. Oczywiście że syn premiera może podejmować pracę jako: stripizer, żigolak czy egzekutor długów. Tyle tylko że w normalnym społeczeństwie ludzie mają prawo oceniać takie postępowanie premierowicza i formułować na tej podstawie ocenę zdolności przywódczych jego ojca (jeśli wychował syna na żigolaka to czy nadaje się do tego aby kierować państwem?). A ponieważ podstawą kapitalizmu są wartości (uczciwość, solidność, wiarygodność) dlatego wszelkie kontrowersyjne zachowania potomków przywódców cywilizowanego świata są pilnie obserwowane przez wyborców i media w tych krajach (jak chociażby ostatnie przykłady z Francji i Wlk Brytanii). W przeciwieństwie do krajów w rodzaju Libii czy Korei Płn. gdzie postępowanie „następców” odbierane jest z niejaką „pobłażliwością”.
2. Dzięki za link. Jeśli chodzi o zakład: wybieranie jako benchmarku daty 24.08 jest mało rozsądne. Żadna instytucja nie publikuje swoich danych na taki dzień. Jeśli chcemy przyjąć jakąś datę to zdecydowanie musi to być początek albo koniec miesiąca. Następna sprawa to instytucja na podstawie której będziemy oceniać wzrost oraz rodzaj raportów (miesięczne, kwartalne, roczne?). Potrafią się między sobą różnić dość znacząco. I na koniec meritum. O ile dobrze rozumiem chcesz się założyć że kumulatywny wzrost w okresie dwuletnim będzie dodatni. Powiem szczerze że biorąc pod uwagę fakt iż za recesję uznaje się negatywny wzrost w okresie dwóch kwartałów to warunek postawiony przez Ciebie jest wyjątkowo rygorystyczny. Powiedziałbym wręcz że wskazuje na bardzo małą wiarę w gospodarkę polską.
3. Czyli jak rozumiem na chwilę obecną ustaliliśmy że PiS działania koncepcyjne jednak prowadzi. Na początek dobre i to. Z ciekawości zadam pytanie czy zastanowiłeś się nad tym dlaczego dopiero z forum kibiców dowiadujesz się że wbrew temu co sądziłeś do tej pory PiS jednak pracuje koncepcyjnie? Wydaje mi się że odpowiedź na tak sformułowane pytanie mogłaby wskazać na pewne wnioski użyteczne w późniejszej dyskusji.
„Zresztą program PIS studiowałem przy okazji ostatnich wyborów. (Brałem pod rozwagę zagłosowanie na nich) i tak jak dziś ich pomysł na Polskę na kolana mnie nie rzuca” . No więc muszę Ci powiedzieć że w moim wypadku jest tak: nie rzuca mnie kolana program PiS (ale rozumiem że dla partii ogólnonarodowej program siłą rzeczy musi być jakimś kompromisem) natomiast rzuca mnie na kolana ich „pomysł na Polskę” i to co udało im się zrobić w ciągu niespełna dwóch lat rządów. Zwróciłeś zapewne uwagę ze na tym poziomie naszej dyskusji nie wchodzę w szczegóły rozwiązań programowych proponowanych przez PiS. Temat jest na pewno ważny i wart głębszej analizy natomiast uważam że nie jest priorytetem. Tak jak pisałem już wiele razy wcześniej: na chwilę obecną najważniejsza jest eliminacja „układu”. A PiS udowodnił że faktycznie chce to zrobić i co więcej, wie jak to zrobić. Na chwilę obecna na polskiej scenie nie ma żadnego innego ugrupowania które było by w stanie to zadanie zrealizować. I dlatego uważam że pomimo tego że pewne rozwiązania proponowane przez PiS mogą wydawać się niektórym kontrowersyjne jedyną realną opcją pchnięcia kraju do przodu jest PiS.
O tym co sądzę o sposobie narracji w którym „przyczyną obecnych problemów jest głupota Polaków” już napisałem. Nie będę się powtarzał. Natomiast jeśli chodzi o media i ich wpływ na opinię publiczną to powtórzę: tak długo jak na rynku medialnym będziemy mieć do czynienia z tak dramatyczną przewagą oligarchii tak długo jakiekolwiek narzekania na „brak chęci Polaków do tego aby się edukować” będą przypominać głos wołającego na pustyni. Taka sytuacja występuje w zdecydowanej większości krajów postkomunistycznych (wg mojej wiedzy różni się nieco w Czechach na Ukrainie i na Węgrzech) i Polacy ze swoją „niechęcią do zdobywania wiedzy" nie są tu żadnym wyjątkiem.
„nie widzę klęski w tym, że przed Euro powstało najwięcej autostrad, dróg ekspresowych i dworców. To, że nie były wszystkie skończone na Euro mnie nie obchodzi. Łopaty powbijana machina ruszyła czy będą dziś czy za dwa lata jest sprawą wtórną liczy się że w końcu będą”. I to jest bardzo dobry przykład na to: „Dziś ludzie głosują pieniędzmi i głosują za prosta kolorową formą. Wzbudzającą zaufanie”. Podejrzewam że nawet nie zadałeś sobie trudu aby wysłuchać całości wypowiedzi JK. Ale wiesz że JK się jak zwykle czepia , Euro było cool a drogi których nie wybudowaliśmy i tak wybudujemy: ludzie głosują za prosta kolorową formą. Na tym forum już od jakiegoś czasu dyskutujemy o infrastrukturze. Na tyle długo że gdybyś zadał sobie trud prześledzenia choć części z tych postów zapewne bez trudu zauważyłbyś co JK chciał powiedzieć i jak wiele racji było w jego opinii. Zupełnie tylko skrótowo: mieliśmy największą zapewne w naszej historii szansę na skok infrastrukturalny finansowany pieniędzmi z Unii (około 60 mld EUR). Ten skok miał spowodować prężny rozwój polskiego sektora budownictwa (tak jak stało się to w Hiszpanii czy Portugalii) i polskiej gospodarki. Skończyło się kompletną kompromitacją: z budowanych autostrad udało się zrealizować niewielki procent inwestycji (w granicach 20-30%), większość z nich stoi rozkopana bez widocznej perspektywy na dokończenia ich budowy, polski sektor budowlany poszedł na dno (w sensie dosłownym) ciągnąc za sobą całą gospodarkę, bankrutują setki małych firm budowlanych a te największe (notowane na giełdzie) same składają wnioski o upadłość, ilość afer które towarzyszyły budowom jest niepotykana (DSS, Stadion Narodowy, Covec) a i tak jest to tylko wierzchołek góry lodowej, wykonawcy żądają od inwestora (czyli państwa) miliardów z tytułu odszkodowań i odsetek karnych a inwestor nie jest w stanie wyegzekwować nawet jednej gwarancji bankowej wystawionej przez wykonawców (bo sądy przyznają rację wykonawcom). Poziom niekompetencji, chaosu i zwykłej korupcji funkcjonującej wokół spraw związanych z budową infrastruktury jest absolutnie dramatyczny (znacznie większy niż w przypadku służby zdrowia o której rozmawialiśmy wcześniej). Dość powiedzieć że w momencie śmierci Petelickiego spekulowano że jest ona związana z budową autostrad. Przez złodziei z PO kraj zmarnował swoją historyczną szansę. A jeśli chodzi o „czerwone linie” na Twojej mapie to przeczytaj chociaż kilka z załączanych przeze mnie linków a zobaczysz w jak ogromnym jesteś błędzie. Łopaty wbito, machina staneła.
4. „Nie widzę tu niekonsekwencji”. No cóż, ja widzę. Jeśli PO miało Twoim zdaniem dobre pomysły ale nie było w stanie ich zrealizować to dlaczego jakiejś innej partii miało by to się udać? No ale nie dyskutujmy o wzroku.
Jeśli układ wciąga, każdą partię to skąd pewność, że tylko PIS jest w stanie się temu przeciwstawić? Nawet zakładając, że tak to czemu nie może to być inna nowa partia? Jak wskazują dokonania PiS w walce z układem (wymienione w poprzednim poście) i zaciekłość z jaką PiS zwalczany jest obecnie możemy śmiało postawić tezą że PiS jest jedyną partią której udało się oparcie układowi (co wcześniej nie udawało się np.: KO czy AWS). I ta konkluzja jest również odpowiedzią na pytanie drugie: skoro mamy partię która po pierwsze jest sprawdzona w „opieraniu się układowi” a po drugie ma już odpowiednie doświadczenie, wiedzę, ludzi i struktury to dlaczego mamy szukać innego rozwiązania?
„Twierdzę tak ponieważ realnej poprawy nie widzę. Kogoś zamknięto, kogoś skazano ale summa summarum pojawili się nowi i system jest ten sam”. Bitwa przegrana wojna trwa. Gdyby rozumować w sposób zaprezentowany przez Ciebie to Brytyjczycy powinni poddać się Niemcom w maju 1940, Sowieci w 1941 a Amerykanie ulec Japonii w 1942. Być może tego nie widzisz ale dzięki działaniom rządu PiS w latach 2005-2007 jesteśmy znacznie bliżej rozwalenia układu. Przede wszystkim są już ludzie mający doświadczenie w walce z nim (Kamiński, Macierewicz itp) , jest wiedza na temat tego jak układ funkcjonuje (np.: raporty z likwidacji WSI, informacje IPN, działania prokuratorskie) , świadomość część opinii publicznej itp., itd. To naprawdę znacznie więcej niż w 2005.
„Dlatego twierdzę, że droga do poprawy jest gdzie indziej”. Gdzie? Bo chyba nie chodzi Ci o to: „Przy odpowiedniej liczbie podmiotów i konkurencji oligarchowie powoli tracili by wpływy? Jeśli jednak tak to moje pytanie brzmi: jak chcesz wprowadzić konkurencyjność jeśli nie pozwolą na to oligarchowie? I wracamy do punktu wyjścia: żeby wprowadzić konkurencyjność najpierw trzeba rozwalić oligarchię i przywrócić sprawność państwu.
„obliczyć kosz zamknięcia obecnego system (opłacić wszystkich którzy są i niedługo przejdą na emeryturę), Koszt ten spłacić częścią mojej składki początkowo było by to pewnie z 70%(może więcej). I tak ani grosza z moich składek na ZUS nie zobaczę. Resztę mogę inwestować sam, wraz z biegiem czasu procent mojej składki zamykającej stary system były coraz mniejszy”. Wszystko pięknie tyle tylko że zakładasz jedną rzecz która nie jest prawdą: Koszt ten spłacić częścią mojej składki. Na finansowanieobecnych emerytur idzie nie część Twojej składki ale jej całość . Co więcej państwo musi jeszcze dopłacać do nich ze swoich przychodów z tytułu podatków. I biorąc pod uwagę pogarszanie się warunków demograficznych nic nie wskazuje na to aby ta tendencja miała ulec zmianie. Innymi słowy: w momencie gdy emerytem staniesz się Ty z wpłaconych przez Ciebie pieniędzy w ZUS nie zostanie już nic. W oczekiwaniu na swoją emeryturę będziesz musiał liczyć na to że państwo zagarnie na wypłaty dla Ciebie składki wpłacane przez Twoich wstępnych. I tak kółko się zamyka.
5. „Linku nie podam bo człowieka znam osobiście” . Powtórzę w takim razie jeszcze raz: O ile mi wiadomo to bez postawienia zarzutu nie można zatrzymać nikogo na więcej niż 48 godzin. Prawdopodobnie musiało być jakieś przekłamanie w informacji która do Ciebie dotarła. W to łamanie życia niewinnym nie bardzo wierzę. Jeśli jednak faktycznie siedział „za niewinność” to należy współczuć. Bez poznania sprawy trudno jest mi się odnieść do niej w inny sposób.
„W taki sam sposób jak w przypadku emerytur”. W takim razie odpowiem to samo co w przypadku emerytur: na poczet kosztów związanych z leczeniem idzie więcej niż wynosi Twoja składka na ZUS. W momencie przejścia na emeryturę będziesz zależał od wpłat Twoich wstępnych bo Twoje środki zostały już wydane na leczenie obecnych emerytów.
„Miałem przyjemność kilka razy korzystać z usług prywatnych lecznic”. Nie jestem tylko pewien czy zwróciłeś uwagę na to że leczenie prywatne koncentruje się na diagnostyce i tanich zabiegach. Leczenie „ciężkie” (transplantacje, ortopedia, onkologia itp.) są realizowane w systemie państwowym z tego względu że dla systemu prywatnego są zwyczajnie za drogie.
„Nie żyjemy w Korei Północnej. Gdybyśmy żyli już dawno siedziałbyś w obozie pracy, a prasy odmiennej od rządzących nie kupił byś w kiosku ruchu”. Obawiam się że nie zrozumiałeś mojego przykładu. Żadną miarą nie chciałem porównywać sytemu politycznego Korei Płn i Polski (gdybym to robił użyłbym raczej przykładu Rosji). Chodziło mi o pokazanie efektu gwałtownego przejścia z systemu państwowej opieki zdrowotnej na system prywatny w warunkach zubożałego społeczeństwa. Oznaczało by to że praktycznie z dnia na dzień bardzo duża część społeczeństwa (w przypadku Korei oceniłem to na 95%) zostałaby praktycznie pozbawiona opieki medycznej. Dokładnie to samo stało by się w Polsce (aczkolwiek skala zjawiska byłaby zapewne nieco mniejsza).
6. „Tylko, że my jesteśmy społeczeństwem które, żyje w lepszych warunkach niż ówczesne Niemcy zachodnie a stworzyć sobie prawdziwego państwa nie potrafimy”. I wniosek jaki wyciągasz z tego faktu jest taki że Polacy są „gorsi” niż Niemcy i nie potrafią zorganizować sobie swojego państwa? A jak udała się Niemcom organizacja ich państwa w NRD?
„Żyjemy w wolnym społeczeństwie które samo buduję sobie mury i przeszkody”. O Korei już było. Mam nadzieję ze wyjaśniłem nieporozumienie. A jeśli chodzi o społeczeństwo: ono nigdy nie buduje sobie murów i przeszkód samo. Zawsze jest ktoś kto robi to za nie. Nasz polski problem polega na tym że po 45 latach komunizmu w zasadzie nie mieliśmy polskiej elity politycznej. Całość władzy: politycznej, ekonomicznej, medialnej, kulturalnej itp, to była postkomuna. I zbudowali nam państwo według swojego wzorca, doświadczenia i umiejętności. Przez jakiś czas jeszcze to chodziło ale okazuje się że teraz przestaje już dychać. Nadchodzi czas na zmiany a naszą sprawą jest to aby tym razem nie dać się wykiwać tak jak w 1989. I moim zdaniem PiS jest tą partią która w największym stopniu zapewnia że to się może udać.
Smoleńsk
No cóż. To Ty wywołałeś ten temat. Dlatego bardzo krótko: „bzdurą jest to że Tusk złośliwie zabił Kaczyńskiego przy pomocy Rosyjskiej maszyny do mgły, bzdurą jest to że drzewo nie może uszkodzić lecącego samolotu i bzdurą jest to, że KGB chciało kogoś zabić”. Odwołam się do tematu zamieszczonego na tym forum. Myślę że po nawet pobieżnym zapoznaniu się z zamieszczonymi tam informacjami uznasz że: bzdurą jest wypisywanie podobnych bzdur.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 25.08.2012 o godz. 00:27.
|