Wyświetl pojedynczy post
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#655
Stary 24.08.2012, 12:38
Cytat:
A w Legii to na ile to patent a na ile sytuacja kadrowa klubu to można się spierać. Jednak nie popadał bym w huraoptymizm bo jak na razie to sprzedali Rybusa i Borysiuka za średnie pieniądze
Kolejno 2,5 oraz 2 mln euro. Co prawda, koniec końców okazało się że Rybus był "wart" więcej, ale Borysiuk był "wart" mniej, więc wyszło na to samo. Nie powiedziałbym, że to były średnie pieniądze, łącznie tych dwóch piłkarzy = budżet małego ekstraklasowego klubu przez cały rok. Poza tym koszty wyszkolenia takiego zawodnika są mimo wszystko mniejsze, a do tego dochodzi, że ma się zdolnego piłkarza w składzie przez kilka lat, którego nie trzeba kupować ani dużo mu płacić.

Cytat:
Chyba , że zdarzy się cud...
Bez przesady. O ile Rosenborg pokazał się ze sporo lepszej strony od Legii w tym meczu, o tyle dysproporcja nie była aż tak duża, by należało liczyć na cud (tak jak w przypadku Śląska). Ten remis stawia nas w gorszej pozycji oczywiście, ale ta gorsza pozycja znika wraz ze strzeleniem jednej bramki - prawdę mówiąc, nie sądzę by "cudem" było że Legia jakąś bramkę strzeli.

Zupełnie inną sprawą jest meczu w Trondheim nie przegrać. Z tym już może być różnie. Liczę jednak na to, że jak wróci Vrdoljak, to będzie ustawienie jak w meczu z Koroną. Wiem jaką opinią się cieszy granie dwoma defensywnymi pomocnikami, ale mając Vrdoljaka obok Łukasik będzie mógł częściej grać ofensywnie - a jego przebłyski mogą zaważyć na rezultacie następnego meczu.

Cytat:
Co niektórzy chcą od Gikiewiczów? Stawiajmy na Polaków! Tylu utalentowanych młodych (lub nie) chłopaków biega po bliżej nie określonych boiskach. Co z tego, że Kelemen wyciągnąłby 3 czy 4 bramki, które stracił Śląsk. Co z tego, że Voskamp lub Diaz czasami w przeciwieństwie do Gikiewicza strzelają bramki, a nie tylko statystują na boisku. Nasi rodacy grają! Duma rozpiera, łzy w oczach, biało czerwone sztandary!
Nie lubię takiego ględzenia. W zeszłym roku Legia pokonywała Spartak Moskwę na Łużnikach mając w podstawowym składzie bodajże 7 Polaków i 4 obcokrajowców, po czym z ławki weszło kolejnych dwóch Polaków. Gole strzelali sami Polacy (Kucharczyk, Rybus, Gol).

Nie chodzi mi o stawianie na polskich piłkarzy na siłę, ale nie zgodzę się też ze stwierdzeniem że wszyscy polscy piłkarze to paralitycy i byle piątoligowiec z jakiegoś kraju eksportującego banany i HIV będzie lepszy. Zresztą Voskamp czy Diaz akurat mistrzostwa Śląskowi nie zdobyli w zeszłym roku - w znacznie większej mierze była to zasługa Mili i bardzo składnej gry obronnej z Celebanem i Fojutem na czele. Jakbym miał wybierać, czy wolałbym w Legii zobaczyć Diaza czy Sobotę, to nawet chwili bym się nie zastanawiał.

Nie ma reguły po prostu. Są dobrzy piłkarze z polski i dobrzy piłkarze z zagranicy. Są beznadziejni przepłacani z Polski i beznadziejni przepłacani zza granicy. Trzeba po prostu wybierać lepszych, a nie pod kątem narodowościowym - a polscy piłkarze mają tą przewagę, że mają tutaj ułatwioną komunikację, nie muszą się aklimatyzować, lepiej wiedzą czego się spodziewać, no i zawsze przyjemniej jest kiedy w oczach kibiców bohaterem staje się polski piłkarz niż najemnik zza granicy.
Ostatnio edytowane przez Sartre : 24.08.2012 o godz. 12:48.
Legionista
Odpowiedz cytując