pawelo84 napisał(a):

|
No jest naprawdę wiele podobieństw za Cupiała Wisła miała 8 mistrzostw Polski, za Wojciechowskiego Polonia miała ich 0. Więc proszę nie gadaj bzdur bo aż przykro tego słuchać. Lepiej się ciesz, że ktoś taki jak Cupiał rządzi Wisłą, bo ja jeszcze pamiętam mecze w 2 lidze i to rozczarowanie jak w sezonie 1994/95 nie udało się Wiśle awansować. Jakby nie Cupiał to bylibyśmy takim drugim ŁKS, raz w pierwszej raz w drugiej lidze, z dużymi długami. Więc trochę szacunku.
|
Nie nie udało się, tylko nas przekręcili we Wrocławiu. Przyjście Cupiała spowodowało na kilka lat sytuację w naszej sprzedajnej lidze niespotykaną. Otóż Wisła dzięki temu że był Cupiał była w stanie że tak brzydko powiem srać na układy. Apogeum tego niecnego z punktu widzenia krętaczy z PZPN procederu przypadło na okres pierwszej pracy Kasperczaka kiedy w naszej śmisznej lidze mieliśmy na 5 kolejek do końca 15 punktów przewagi a mecze kończyły sie kilkoma bramkami go zera. 1,2,3,4,5? MAŁO ! Nawet sędziowie którzy w każdym meczu nas kręcili nic nie byli w stanie zdziałać. Dlatego wtedy nawet z Lazio byliśmy w stanie grać jak równy z równym, bo nie było kalkulacji odpuszczania, jak grajek wychodził na plac to zapieprzał. Wszystko skończyło się po opadnięciu z Tbilisi. A równia pochyła trwa o dziś.