blanco napisał(a):

|
Chyba, że masz na myśli, to że w system wprowadzany jest jakiś wewnętrzny kod tej naszej KK ( w ogóle się na tym nie znam, więc sory za nomenklaturę ) i po prostu przy bramkach jak przykładamy to jest sprawdzane czy się tam znajdujemy w rejestrze .
|
Wyobraź sobie tę kartę jak taką karteczkę na której masz zapisany swój login i hasło

Przykładasz, zostajesz zalogowany do systemu, a system sprawdza czy masz zakupiony bilet na mecz na który chcesz wejść.
Problem ze sprzedażą internetową może powstać bardzo prosto. Wystarczy że projektant systemu nie przewidział możliwości wprowadzenia informacji o nabyciu biletu automatycznie (t.j. bez udziału żywego kasjera klikającego na komputerze) i dupa zbita. Insza sprawa jest, jak można było kupić takie cuś, ale tu nie wiem czy winnym nie jest miasto.
Zastrzegam że to wypowiedź oparta na domysłach, bo sprawy od wewnątrz nie znam.