Musze szczerze przyznać że jestem tzw"piknikowym kibicem",ale kibicem który z miłą chęcią pozostawiłby trochę pieniędzy dla Wisły Kraków,niestety zarządzający stadionem skutecznie mi to utrudnili. Powiedzmy sobie wprost , chyba Wisła ma za dużo kasy że tak lekką ręką pozbywa się kilkudziesięciu tysięcy zarobku i to przez własna nieudolność.
P.S.
A tak na marginesie na stadionie Wisły Kraków naprawdę trudno być "piknikowym kibicem" przy tej "przeogromnej" ilości punktów gastronomicznych.
