|
Wolfy - chcesz by Wisła szła drogą Chorzowa? A dokąd ta droga prowadzi? I co takiego wspaniałego robią działacze na Cichej?
Nie - nie przyznałem ci racji. Napisałem jedynie jak w tych dwóch przypadkach wyglądała zapewne sytuacja. Porównałem Quioto z Meliksonem, bo w którymś wywiadzie Stan wspominał (jeśli mnie pamięć nie myli), że o Maorze dowiedział się od znajomego menadżera. Dopiero potem oglądali go nasi skauci. W przypadku Quioto mieliśmy testy sportowe.
Skauci nie pracują? Nie wiem czy ich zwolnienie to autorski pomysł Bednarza (nie popieram tego). Jaką jednak mieliśmy korzyść z ich pracy? Kogo wynaleźli Ci fachowcy? Zjeździli pół Europy i jedyne nazwiska jakie podsuwali to gwiazdy lig węgierskich, bułgarskich itp. Ani ich wyszukanie trudne nie jest ani nas na nich stać nie było... Prędzej skłaniałbym się do penetracji polskich niższych lig i tu mam nadzieję skauting jeszcze się odrodzi.
|