pan Dudi napisał(a):

Czyli wg was nie ma różnicy między gościem, który od 15 lat finansuje Wisłę, za własne pieniądze doprowadził ją do najlepszego okresu w dziejach, a gościem, który kupił licencję od prowincjonalnego klubiku, pograł na niej kilka lat z innym klubikiem, zdobył z nim puchar weszlo i na koniec chciał sprzedać za sztangę fajek jakiemuś innemu szarlatanowi?
Miejcie choć trochę pokory.
|
Różnice są, ale nie jest też masa podobieństw. Cupiał zaczynał identycznie jak JW, przynajmniej jeśli chodzi o podejście do trenerów i przepłacanie piłkarzy. Miał o tyle dobrze, że brakowało mu jakiejkolwiek realnej konkurencji - a i tak początkowo wyniki były poniżej jego oczekiwań.
Poza tym w czasach początków Cupiała nie było "Weszło", a on sam nie bał się wytaczać procesów prasie.
Nikt nie neguje, że Cupiał jest tutaj wielkim wygranym, a JW - przegranym.
pan Dudi napisał(a):

|
Miejcie choć trochę pokory.
|
Bądź choć odrobinę obiektywny.
Nikt chyba nie ma zamiaru umniejszać osiągnięć Cupiała, bo te są niepodważalne. Nie znaczy to jednak, że należy podchodzić do tematu z nabożną czcią.