serek.c2 napisał(a):

Zszedłeś troszkę z tematu...
Pracownika wykonującego polecenia i realizującego założenia szefa nazywa się "popychadłem"?
|
Tak.
Jest różnica między realizacją celów a bezmyślnym realizowaniem poleceń. Chyba że celem było tylko zejście z kosztów, bez względu na wynik sportowy. Wątpię, bo to będzie się wiązało się ze stratami finansowymi.
Pisałem czym Jacuś różni się od ludzi z takiego Chorzowa chociażby. Uwierz - oni wydają na transfery o wiele mniej niż my. Tylko, że Jacuś o jakimś Sadloku czy innym kopaczu wie dopiero wtedy, jak ten rozegra kilkanaście meczy w ekstraklasie.
Nie, żeby Sadlok był dobry, ale coś tam jednak za niego skasowali.
To jest właśnie stawianie na młodych i zarabiane na nich.
serek.c2 napisał(a):

|
Skąd wiesz jak wygląda praca Bednarza odnośnie ściągania zawodników? Masz źródło w klubie, które przekazało Ci informację o płytach DVD? Denerwuje mnie takie opowiadanie farmazonów... Nikt z nas nie wie w jaki sposób Bednarz pracuje.
|
Chciałbym mieć pewność, że dobrze zrozumiałem: twierdzisz, że ten brazylijski amator z nadwagą był przez nas wcześniej obserwowany? Albo Quioto? Czy może chodzi Ci o to, że Jacuś nawet DVD nie ogląda i bierze wszystko co podeślą?
serek.c2 napisał(a):

|
Ja rozumiem, że Bednarza ocenia się negatywnie (bo swoje za uszami ma). Po co jednak wyszukiwanie i czepianie się na siłę wszystkiego co zrobi? Dyskusja o lewym obroncy a właściwie o jednym zdaniu z wywiadu to właśnie takie czepianie się.
|
Twierdziłem, że Bednarz opowiadając o stawianiu na młodych zdolnych cynicznie kłamie. Miałem rację.