|
Ależ przykładów jest masa. Probierz po prostu nie ma jaj, żeby zaryzykować wprowadzenia młodego, niedoświadczonego piłkarza bo ten może popełniać błędy - ale dlaczego postawiony 'pod ścianą' woli grać Burligą, Jaliensem czy Gargułą, o których wiadomo, że błędy będą popełniać jest dla mnie zagadką.
A głodne kawałki o 'parametrach fizycznych' można między bajki włożyć. To nie jest rugby, żeby cięły się w meczu niedźwiedzie 110 kg, 2 metry w barach i drugie tyle wzrostu. Wiek topowych graczy znacząco się obniżył i gdyby ktoś tak przywiązywał wagę do parametrów fizycznych to takie gwiazdy jak Eriksen, Muniain czy Hazard dopiero wchodziły by do zespołu a taki Messi nie powąchał by nigdy murawy. Są też przykłady z rodzimych boisk - Stępiński, Milik, Mak (ten w ostatnim meczu z nami jakoś nie odlatywał i się nie podnosił tylko rozegrał niezłe spotkanie), Wolski też na Pudziana nie wygląda. Po prostu trzeba mieć jaja żeby zaryzykować a Probierz jest w na tyle złej sytuacji, że albo zaryzykuje albo godzi się na Gargułę, Kirma, Jaliensa, Sikorskiego czy Ivicę '60 minut' Ilieva (no jakiś zmiennik jest mu niezbędny!) - a efekty gry tych panów (oprócz Ilieva) są powszechnie znane i mierne.
|