Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18809
Stary 22.08.2012, 18:25
Ajax napisał(a):Wyświetl post
[...] Trzeba pamiętać, że IPN nie był w tym budynku od wczoraj i nie od wczoraj nie płaci za wynajmowany obiekt.

Z cym szacunkiem do bardzo ważnej instytucji Państwowej jaka jest IPN. Każdy musi swoje rachunki płacić. Nawet instytucje państwowe, żyjemy w czasach gospodarki wolnorynkowej gdzie nawet szpitale musza płacić swoje rachunki [...]
Z całym szacunkiem dla Ciebie, Ajaxie, ale fakt niepłacenia przez IPN czynszu za ten budynek nie jest także wymysłem Instytutu. W myśl porozumienia zawartego w 2000 r. przez Skarb Państwa a firmą RUCH S.A. (której to firmy większościowym właścicielem był Skarb Państwa do VIII 2010 r.), firma ta miała otrzymać nieruchomość zastępczą, umowa ta nie została zrealizowana. IPN nie płacił tegoż czynszu w konsekwencji zawarcia tegoż porozumienia i co do tego, że postępował prawidłowo, czy też inaczej, że był w prawie świadczyć może fakt, iż obecni właściciele złożyli pozew o zaległy czynsz wraz z odsetkami (nota bene kolejna bajońska kwota 41,7 mln zł, którą zapłacą zapewne z naszych podatków przez niefrasobliwość ministerialnych urzędasów) dopiero 26 czerwca 2012 r., czyli wówczas kiedy stało się jasne, że Skarb Państwa nie ma zamiaru zrealizować umowy z 2000 r.
Naprawdę polecam zapoznać się z informacją rzecznika IPN zamieszczoną na blogu prof. Dudka, także w komentarzach uczestnicy dyskusji wiele spraw tłumaczą. Jeden dotyczący w/w sprawy pozwolę sobie zacytować

"[...] IPN powstał na postawie ustawy z grudnia 1998 roku i jako nowo powołana państwowa osoba prawna, powinien zostać wyposażony w nieruchomości niezbędne do swej działalności.
Ponieważ Skarb Państwa w roku 1999 taką nieruchomością nie dysponował, zobowiązał spółkę Ruch S.A aby przekazała w użytkowanie IPN-owi nieruchomość przy ulicy Towarowej, natomiast sama spółka miała otrzymać od Skarbu Państwa, nieruchomość zamienną na mocy porozumienia podpisanego między nimi 5 października 2000 roku.
W 2010 r. minister Grad podjął dexyzje o prywatyzacji spółki RUCH i sprzedal 57% akcji Ruch S.A (całość posiadanego pakietu akcji) na rzecz Lurena Investments sp. z o. o., co spowodowało, że Ruch S.A. stał się w pełni prywatną firmą i prawie natychmiast czynsz dla IPN-u gwałtownie zaczął rosnąć.
Minister Grad miał możliwość wyłaczenia owego budynku przy ulicy Towarowej i działki na której jest posadowiony z prywatyzacji. Nie skorzystał z tej mozliwości.

W związku z tym IPN podjął starania o wykp budynku i zwrócił się do ministra finansów o przyznanie środków na ten zakup (30 mln zł). Minister nie był tym zainteresowany.
IPN jest państwową osobą prawną, która projekt budżetu przygotowuje samodzielnie i w związku z tym prezes IPN umieścił wydatek w wysokości 10 mln zł (pierwsza rata) na zakup budynku od Ruch S.A., tłumacząc, że jest ostatnia okazja, bo prywatny właściciel może odsprzedać budynek i teren z nim związany developerom. Sejmowa Komisja Finansów nie tylko nie przyznała tych 10 mln zł ale drastycznie zmniejszyła budżet IPN o kolejne kilkanaście milionów złotych. Była to największa redukcja budżetu spośród wszystkich instytucji przygotowujących swoje projekty budżetów samodzielnie (jest ich wszystkich kilkanaście).

W ten sposób państwo utraci 17 mln złotych jakie IPN wydał na przystosowanie budynku do swoich potrzeb. Oprócz tego nowy właściciel Ruch S.A. wystąpił do sądu z pozwem o zasądzenie od Skarbu Pań-stwa i IPN-u, kwoty 41,7 mln zł tytułem wynagrodzenia za korzystanie przez IPN z budynku przy ulicy Towarowej od 31 maja 2002 do 31 maja 2012 roku, wraz z ustawowymi odsetkami. Ten pozew jest konsekwencją niezrealizowania przez Skarb Państwa porozumienia z Ruchem z października 2000 roku. [...]"

Szpen napisał(a):
w TVP jest polityka i trzeba też patrzeć na to od tej strony. Co innego w telewizji prywatnej, nastawionej na zysk. Choćby Pospieszalski miał 2 razy więcej widzów niż Wojewódzki w tym samym paśmie i w tym samym kanale, to i tak by sie zesrał a nie przyciągnął takich reklamodawców jak JK.
Szpeniu po raz kolejny próbujesz Ludziom ciemnotę wciskać, oceniając chyba innych po swoim niskim poziomie kojarzenia faktów. Wielokrotnie już były opisywane sytuacje zamawiania przez spółki skarbu państwa reklam w mediach przychylnych obecnie rządzącym i alienowanie się od mediów krytycznych (a raczej wobec tej ochrony medialnej w koncernach Michnika, Waltera, Solorza - po prostu mediach realizujących kontrolne powołanie "czwartej władzy") do PO. A jeśli chodzi o prywatne podmioty niejednokrotnie były pokazywane naciski stosowane przez władzę o nie zamieszczanie swoich reklam w mediach wobec tej władzy krytycznych. Pisał o tym m.in. w URze Maciej Pawlicki opisując sytuację, jak to Adaś Michnik jeździł do luksemburskiego inwestora, odradzając mu inwestowanie w stację RTL7, gdyż spotka się z "niechęcią rządzących wobec jego interesów w Polsce". To jeszcze opis sytuacji sprzed hegemonii PO (bodaj lata 90-te). Natomiast sposób przejęcia Presspubliki, przez Hajdarowicza i wcześniejsze postępowanie Skarbu Państwa wobec zagranicznego inwestora, sugestie wprost wobec niego formułowane, pokazują, że metody z lat 90-tych kompletnie się nie zmieniły... ale przecież i ludzie ci sami, tylko szyldy pozmieniali (wcześniej KLD, UD, UW, SLD).

Ostatnio portal wpolityce, sprowokowany szyderstwami Maziarskiego ze sprzedaży gadżetów na tymże portalu, wyliczył ile w jeden numer Wybiórczej "inwestuje" budżet państwa i samorządy

http://wpolityce.pl/wydarzenia/34180...amy-komercyjne