serek.c2 napisał(a):

|
St@chu - oczywiście nie interesuje Cię to, że w AG zatrudniony był bliski człowiek Bieleckiego? Najważniejszy jest "wsad" autora (ja go odbieram inaczej) i nadanie (wg Ciebie) większego dramatyzmu artykułowi (bo przecież kogo by obchodziło, że w AG pracowało kilku kolesi?).
|
Nie napisałem, że mnie to nie interesuje. Mój post miał na celu jedynie pokazać manipulację autora, który reprezentuje media uznawane tu przez wielu za jedyne niezależne, obiektywne i niemanipulujące.
A fakt, że ktoś współpracował z Bieleckim w ramach jednej z firm to jednak trochę za mało, żeby wyciągać jakieś daleko idące wnioski, szczególnie, że nie jest to jakaś mikro firma. Zamiast wskazywać drugiego znajomego Bieleckiego lepiej byłoby, aby autor skupił się na wskazaniu powiązań między Bieleckim a przywołanym przez niego człowiekiem.