arti napisał(a):

Czyli pół dnia (10/11-17 jak ktoś mieszka w Kraku) albo więcej zajęte przez mecz. W klubie albo okolicy dobrej kawy albo obiadu nie kojarzę, a iść w stronę Rynku i z powrotem... komu się chce. No jak klub ma też takie podejście to stadion na pewno będzie wkrótce pękał w szwach...
Spytać Głowę, Miśka, Sikorskiego jaka jest organizacja na zachodzie (południu) żeby ludzie nie tracili pół dnia i robić to samo,a nie pi.eprzyć głupot.
Jak tu ma wchodzić 30tys. jak nie potrafi się stworzyć ludzkich warunków wejścia dla 15t?
|
sama radość w taką pogodę. Kupić bilet i na spacer na Błonia, albo na kawę/piwo/obiad - a jest ich tego KILKA całkiem OK. Choćby restauracja k. Krakusa, teraz ta włoska w Cichym Kąciku + masę barów, knajp, itp. Więc nie jest tak jak mówisz, że na Rynek trzeba dymać, i komu by się chciało... z takim podejście to naprawdę czasem wszystko jest problemem.
To nie problem, a należało o tym pomyśleć - wiadomo jak jest z biletami. Choć powinno być całkowicie inaczej.
Dużo osób to przyznaje nawet tutaj. Ja chcąc wejść na mecz tak bym zrobił i myślę, że w niedzielę 3,4 h przed meczem bilet kupiłbym bez problemu.
Lukasz, wiesz, że ani przedtem ani teraz klubu nie bronię - jestem na nich na maxa wk.....iony. Ale akurat o tym KLUB informuje od zawsze, że przed meczem jest duży problem z biletami i radzi kupić wcześniej BILET/KARNET.