domin_czyzyny napisał(a):

|
... - każdy przecież wiedział jak to wygląda przed meczem. I każdy kto tak nie zrobił, może mieć pretensje zarówno do Wisły, jak i do siebie.....
|
Czemu do siebie?
Wałkowane było tysiąc razy ze niektórzy nie mogą kupić biletu wcześniej jak przed meczem. Wisła nie kończy się na Krakowie a wykupienie karnetu nie załatwia sprawy biletów. Nie ważne kto ja jestem - kibic, piknik, fanatyk, klient - mam prawo wymagać podstawowych, naturalnych rzeczy i normalnego traktowania. Mam też prawo wymagać ze będzie się mnie traktowało jak człowieka, czyli umożliwi kupno biletu w normalnych warunkach, umożliwi wejście na stadion, zajęcie swojego krzesełka, oglądniecie meczu w tym dostęp do sanitariatów, zabezpieczenie medyczne, czy ochronę a następne spokojne wyjście ze stadionu. To dużo?
Następna sprawa na jaką warto zwrócić uwagę jest taka ze 'wyjebanie z pracy' niekoniecznie załatwi sprawę. Wypada postawić sobie pytanie dlaczego posypała się organizacja meczu. Były takie problemy wcześniej? Raczej nie. To mnie zdumiewa bo za Basałaja było normalnie a za Bednarza zaczyna robić się syf. Chyba zwolnił o kilka osób za dużo.