St@chu napisał(a):

|
MF zmieniło górną granicę, ale podatki podnosi już miasto Kraków, a nie MF, więc pretensje należy raczej tam kierować... Swoją drogą ciężko się dziwić podwyżkom w Krakowie patrząc, jakie zadłużenie ma miasto, ale oczywiście najpierw się zadłużamy do woli, a dopiero potem szukamy źródeł finansowania...
|
Cały pomysł z katastrem był znacznie bardziej subtelny. Co prawda kasa z podwyższenia podatków trafia do samorządów ale jednocześnie zmniejszają się ich przychody z tytułu partycypacji w PIT i CIT. Chyba nikogo nie zaskoczę jeśli dodam że te pieniądze maja lądować w budżecie centralnym. Skutek jest taki że odium za podwyższenie podatków spada na samorządy (które i tak nic z tego nie mają) a cała kasa z nowych podatków i tak trafia do Vincenta. I szafa gra: są pieniądze na posadki dla "zaufanych", na płacenie po raz drugi za budowanie autostrad, na opłacanie odsetek karnych od spieprzonych kontraktów itp, itd.