pawelwislak napisał(a):

|
Palikot ty chyba w ogole nie wiesz do czego sie odwolujesz. To co ty nazywasz "chujowymi ludźmi" to chyba kategoria przeznaczona specjalnie dla ciebie. Podajesz przyklad Rangersow klubu w ktorym szacunek do kibica stoi na najwyzszym poziomie, dzialania promujace klub to Marketing a nie "marketing". Zarowno od strony klubu jak i kibicow miedzy soba jest pelen szacunek bez wzgledu na to czy ktos jest tym tzw. piknikiem czy tez w twojej wersji "chujowymi ludźmi". To co tutaj piszesz nie ma nic wspolnego z tworzeniem wiezi klubowej powiedzialbym wiecej plujesz na tradycje swojego KLUBU, baa ty ich nawet nie rozumiesz. Przypomnij sobie slabe czasy kiedy tych piknikow bylo tyle samo co mlynu. No chyba ze nie pamietasz czasow kiedy nei bylo trybun za bramka. W kazdym klubie jest miejsce dla aktywistow i tych ktorzy klada kase. Jak tego nie rozumiesz to po prostu nie udzielaj sie w temacie. SZACUNEK DLA WSZYSTKICH KIBICOW. A twojego podejscia do Braci Kibicowskiej juz nie bede komentowal bo szkoda klawiatury.
|
Piknik nie koniecznie jest synonimem chujowego mentalnie, nie wiem, czemu ciągle kojarzycie negatywne określenia z piknikami?

Sumienie was dotyka czy co? Mówie o każdym rodzaju kibiców, o dziwo

nawet tych z C
Co to znaczy szacunek do kibica? Kolejna wymówka chujowych mentalnie?

Klub nie wprowadza sprzedaży internetowej, bo ma pewnie jakiś specjalny powód. Być może nie ma pieniędzy na takie rzeczy, co świadczy nawet, że na ochronie oszczędzają zamykając kilka pod-sektorów i na kateringu w dniu meczu. Znowu można odwołać się do kategorii "daj". Znowu wymagacie i wymagacie. Wiecie ile wyrzeczeń musi mieć kibic Glasgow Rangers? Musi zrezygnować z i tak niskiego poziomu ligi szkockiej na rzecz 4 ligi!!, pewnie z wielu udogodnień, bo klub i jest w olbrzymich tarapatach finansowych a dla was problemem jest zacisnąć majty i przyjechać w dniu meczu godzinę, dwie wcześniej po bilet, a ci co są na miejscu kupić dzień dwa przed meczem, żeby nie robić nie potrzebnych kolejek przyjezdnym. To pokazuje chujową mentalność. Jak widziałem w niedzielę, to wiele osób w tej kolejce narzeka na to na tamto, że kolejka, że dystrybucja chujowa, że coś tam... tylko zapominają, że sami w chuja walą, bo pewnie większość z nich miała okazję przyjechać w sobotę po bilet, w piątek, ale zapewne im się nie chciało i zostawili na ostatnią chwilę. Sam przyznaję w niej stałem i trochę się w....iłem, bo ostatecznie na mecz nie wszedłem, ale pretensje miałem tylko do siebie, a nie do całego świata klubu, SKWK, bo mogłem po prostu kupić dzień wcześniej a taką możliwość miałem.
Jeszcze raz nawiązując do Glasgow Rangers Jakby to przenieść na realia polskie, to żaden marketing na 4 ligę nawet w 1/4 nie sciągnie tylu kibiców! To nie marketing ich ściąga kibica tylko pewne zasady którymi się kierują w życiu(pewnie nie tylko w życiu kibicowskim), które są przez większość naszych fanów wyśmiewane. "Bo jak można przyjść na mecz, skoro chujowo grają?"

Ja powtarzam, mentalnie odstajemy od wysp brytyjskich jeśli chodzi o kibicowanie. Tam football to jest religia(widzą piękno bez względu na poziom) u nas jedna z wielu rozrywka, przesiąknięta na maxa komerchą, gdzie na pierwszym miejscu liczy się stosunek ceny do jakości oferowanej usługi. Nikt mi teraz nie udowodni, że w Glasgow poziom większy, że piłkarze lepsi. 50 tys. chodzi, bo mają dobrych kibiców. My jesteśmy ciency w uszach niestety.
I zaznaczam nie jestem żadnym przeciwnikiem Biletów ON-Line a w zasadzie jestem ich zwolennikiem. Ja tylko komentuje pewne tendencyjne przekonania wielu sympatyków, które nie są spójne z ich deklarowanymi działaniami, co świadczy po prostu o słabości takich ludzi. To tak żeby ktoś mi tego przypadkiem nie zarzucił
