Cytat:
Nie ogladałem meczu Legii ale na podstawie ogladanego skrótu sobie wyobrażam . Facet wprost pieje w zachwytach, a będąc juz w ekstazie ogłosił Legie jako głownego faworyta rozgrywek.
|
Węgrzyn jakimś wielkim fanem Legii nie jest raczej. Inna sprawa, że jak prześledzić opinie na temat węgrzyna, to on zawsze jest za kosą osoby, która wyraża swoje zdanie na jego temat. Podobnie jest zresztą z ze wszystkimi sędziami, dziennikarzami, komentatorami itd., więc... należy brać na to poprawkę jak się czyta takie opinie
Inną sprawą jest, że faktycznie na wyrost kilka źródeł orzekło, że jesteśmy "głównym" faworytem do Mistrzostwa. Już pomijam, że pojęcie "główny" faworyt brzmi mi trochę koślawo, to po ostatnim sezonie jakiekolwiek tego typu wnioski na ten temat należałoby chyba odłożyć grzecznie na bok. Jak dla mnie po pierwszej kolejce "faworytów" do tytułu jest trzech - Legia, Lech i Pogoń
A jeżeli chodzi o Węgrzyna, to mnie on najbardziej wkurza tym swoim zamiłowaniem do łamignactwa na boisku. Ktoś komuś łamie nogę wjazdem od tyłu wślizgiem w kolano z wyprostowanymi nogami podniesionymi do góry, a on na to "widać, że X pokazuje charakter". On ten pamiętny mecz Korony gdzie zostało pokazane chyba 14 kartek jako jedyny bronił, że "Korona gra twardo, na poganiczu faulu", mimo że to pogranicze dawno znikło za horyzontem.
Chociaż i tak pomiędzy nim a Murawskim wolę jednak Węgrzyna. Węgrzyn pieprzy głupoty, ale robi to krótko, Murawski może mniej głupot pieprzy, ale jak zacznie to końca nie widać
