|
Ja też bym nie narzekał na grę Wisły z Bełchatowem. Sporo fajnych akcji, trochę sytuacji i bramka po stałym fragmencie (czyli coś czego brakowało i na co narzekaliśmy). Żadnego z grajków bym nie skreślał, ani Guły, ani nawet tak krytykowanego Sikorskiego.. dajmy czasowi czas, ja patrzę z umiarkowanym optymizmem. A że "tylko" 2-1? Wolę pięć razy 1-0 niż raz 5-0, sezon dlugi, powodów do rozpaczań nie ma - wygraliśmy w końcu
|