|
Moim zdaniem nic się nie zmieniło w porównaniu do zeszłego sezonu. Gra jako zespół praktycznie nie istnieje. U nas nie ma czegoś takiego jak dynamiczny atak. Po prostu nie ma. Albo nie ma kto atakować albo cały zespół jest ustawiony pod polem karnym przeciwnika w ten sposób, że podanie na dobieg do pomocnika kończy się za linią końcową boiska. Środek pola to jest kpina. Każdy potrafi nas tam poklepać. Wilk biega i biega i wygląda na wymęczonego a nic z tego nei wynika. Chłopak bardzo się stara, ale jest po prostu słaby. O Gargule szkoda pisać bo to jest sabotażysta. Bełchatów ledwo stał a nie biegał a my i tak nie potrafimy czystej okazji wykreować. Jaki bym mecz w polskiej lidze oglądał to każda druzyna potrafi stworzyć 100% sytuację przez rozegranie piłki. U nas to wygląda tak ciężko, że nawet jak coś stworzymy to zawsze koło naszego jest obrońca, zawsze ta sytuacja jakby spadła nam z nieba. Nie potrafimy szybko rozegrać piłki i zgubić krycia. Jak wczoraj widziałem Legie pomyślałem, tak się powinno golić frajerów. 4:0 i pełno akcji...A my tylko męczymy bułę.
|