|
tyle że 100 tyś zł to by się zwróciło dzięki dodatkowym 2-3 tyś. kibiców na jednym meczu. A potem przynosiłoby zyski.
Ale w SSA to wszystko stoi na głowie. Począwszy od sprawy stadionu, gdzie już nie wiadomo, jak bardzo jest nasz, a jak bardzo miasta, kończąc na brak komunikacji z kibicami. Mam wrażenie, że my, kibice, spotykamy sie po prostu z nimi - spółką - raz w tygodniu, a potem się rozchodzimy w swoje strony. To SKWK musi brać na swoje barki większość akcji, a z TS-em kontakt wydaje się być znacznie lepszy i tak hm... przyjaźniejszy.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|