|
A ja myślę, że w tej całej dyskusji nie ma żadnej filozofii i uważam, że powinno się oczekiwać tego, iż zarówno w rozgrywkach ligowych, jak i w europejskich polskie kluby będą prezentować najwyższy poziom - bo to, że kluby występujące w pucharach nie radzą sobie potem najlepiej w lidze to w zdecydowanej mierze kwestia kiepskiego mentalnego (lub prosto mówiąc olewającego) podejścia do rozgrywek ligowych w okresie grania w Europie i mam prawo wymagać, że profesjonaliści zarabiający na poziomie nieosiągalnym dla praktycznie wszystkich innych sportów będą grać i w lidze, i w pucharach na najwyższym poziomie. Koniec kropka. Przerwijmy to bzdurne myślenie, że skoro w pucharach idzie, to nie może iść w lidze i na odwrót, bo właśnie tego typu myślenie czyni potem piłkarzy mentalnymi wrakami wśród sportowców.
|