Wielkiej różnicy miedzy tym meczem a tamtym sezonem (wiosną) nie było.
No może trochę więcej sytuacji zmiaścliliśmy.
Z nowych (w tym meczu):
Głowacki - bez szału ale solidnie,
Frederiksen - solidny rzemieślnik (ktoś powinien mu przygotować kompilacje najlepszych zagrań Meliksona, bo momentami wyglądał na zaskoczonego, że można tak zagrać

),
Sikorski - "młody" Polak, ambitnie grał, spełnia zapotrzebowanie społeczne

z umiejętnościami póki co się nie wychylał,
Quioto - jakby nie trafił centralnie w bramkarza, tobym nie zauważył, że wszedł.
Ogólnie mam wrażenie, że wszyscy nasi piłkarze mają braki szybkościowe, może najmniej widoczne u Bunozy (ten najlepszy w linii obrony) i Meliksona.
Najlepszy Melikson, reszta tło (no moze Iliew jeszcze).
Czy my mamy przygotowany jakiś inny wariant gry niż Melikson goniący w kółko ? Tak na wypadek kontuzji, albo co.
O SKANDALICZNYM PRZYGOTOWANIU MECZU to w innym temacie chyba napiszę.
Jak trochę ochłonę.