|
Wisła dostała już drugie ostrzeżenie (pierwsze to pierwsza połowa w Luboniu) na szczęście bez żadnej konsekwencji. Najważniejsze 3 punkty. Jeżeli strzela się decydującą bramkę w ostatnich minutach, to coś jest nie tak. Remis u siebie z Bełchatowem, to byłaby prognoza na walkę o środek tabeli, i obronę przed spadkiem. Stawiamy sobie chyba jakieś wyższe cele? Trzeba koniecznie wyciągnąć wnioski. Z innej beczki. Poziom organizacyjny przy R22 sięga dna. Niedziałający telebim (jakby Cupiał miał go przed oczami w loży VIP to może w końcu ktoś by dostał po dupie), brak sprzedaży internetowej - ludzie wchodzili do końca pierwszej połowy i parę innych. To jest mecz Wielkiej Wisły czy wiejski festyn? Spiker też działa na nerwy - ale to już moje subiektywne zdanie. Sorry za słowa krytyki, ale nie jesteśmy po to żeby się wzajemnie klepać po tyłkach. Jak nie będzie na początku ostrej reakcji, to skończymy jak w przyszłym sezonie, z zależy nam wszystkim na Wiśle przecież... Aha - doping O.K.
|