Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#123
Stary 19.08.2012, 16:44
Ja czasem mam wrażenie, że inny mecz oglądałem

Dziś głównym aktorem był sędzia, gwizdał praktycznie wszystko a ewidentnego faulu na Ilievie nie widział... Może dlatego też było w tym meczu więcej gry niż walki. Upał też robił swoje.

Co do gry piłkarzy, w obronie :
- brylował Głowacki, Jaliens i Bunoza poprawnie.
- Pereiko poprawnie poza jednym nerwowym wybiciem.
- Fredriksen zagrał wg mnie słabo. Dużo prostych błędów, niedokładnych podań, raz prawie wpakował Arka na minę będąc zupełnie nienaciskanym posłał podanie przy którym o mały włos a napastnik drużyny przeciwnej wyszedłby sam na sam.

W pomocy było już lepiej :
- Melikson graczem meczu, chyba wreszcie jest w formie, bo mu zniknęły te napuchnięte poliki z końcówki poprzedniego sezonu (wg mnie miał lekką nadwagę).
- Iliev świetnie, ale do 60 minuty. Potem co miał piłkę to strata, on nie ma siły na więcej i tego się nie przeskoczy.
- Garguła - tu mam największy problem, bo miał parę ciekawych dynamicznych wejść i zagrań, których się po nim nie spodziewałem. Mimo to, błąd przy bramce dla Bełchatowa ewidentny. Raz za długo zwlekał z podjęciem decyzji w dogodnej sytuacji.
- Wilk w destrukcji poprawnie, w ofensywie zupełnie niewidoczny. Daje drużynie dużo więcej w meczach, w których sędzia pozwala na ostrą kontaktową grę.

Atak :
- Genkow - bardzo aktywny ale irytował niedokładnością przy większości kontaktach z piłką. Wybaczam za wspaniałą bramkę w 91 minucie
- Sikorski - mniej pod grą niż Genkow ale jak już miał piłkę to w głupi sposób jej nie tracił, wiele faulów na nim, gdy wracał po piłkę, również parę dobrych odbiorów w środku. Jedna akcja zakończona groźnym strzałem. Poprawnie, ale bez błysku.
- Quioto - taką patelnię jaką miał w 2 minuty po wyjściu na plac powinien bez problemu wykorzystać....

Mecz w naszym wykonaniu mi się podobał, poza początkiem, gdzie ewidentnie daliśmy dupy. Nie mieliśmy problemów ze stwarzaniem sytuacji podbramkowych i każdy inny rezultat niż nasze zwycięstwo byłby wynikiem krzywdzącym. Mam nadzieje, że dalej będziemy tak grać. Tylko, że skuteczniej
Piłka nożna w ogóle jest dziwną dyscypliną, bo jedna akcja może zadecydować o wszystkim, jakby Guła wybił tą piłkę w 1 minucie powiedziałbym, że zagrał dobry mecz, a jakby Genkow nie wpakował bramki w samej końcówce to powiedziałbym, że zagrał słabo. Ot, taka przewrotność futbolu
Ostatnio edytowane przez s1mone : 19.08.2012 o godz. 16:52.
Odpowiedz cytując