jak na 1 mecz nie najgorzej - fajna gra z klepki - choc i tej czasem juz bylo za duzo i do przesytu - jak zwykle brak srzalow z dalsza - ale to w Wisle standard od kilku lat - czy ten Quioto dzis gral jako napastnik

? mam nadziej ze nie - bo koles caly czas biegal wzdluz lini bocznej a nie operowal w srodku pola - - tak sie zastanawiam czy to nie dobrze ze Wisla tak szybko stracila gola bo od razu wziela sie do roboty- kto wie jakby to wygladalo gdyby MISTRZ I TYTAN CIEZKIEJ PRACY czyli Mr.Gargula zamiast wybijac pike nie zaczal sie klaniac w pas dawnym kolegom ......na minus FATALNA (wrecz kompromitujaca) skutecznosc - martwi mnie to ze : 1.niewyobrazam sobie jak bedzie wygladala gra Wisly jak Maor odejdzie albo TFU - zlapie kontuzje - martwi mnie to ze Wisla tak naprawde jest uzalezniona tylko i wylacznie od gry jednego czlowieka - reszta tylko biega wokol Maora 2. fatalna skutecznosc 3 . widok beznadziejnego Garguly - czlowiek ktory zarabia wielkie pieniadze ktory gra jakby za kare- uu tego kolesia zero agresywnosci- przykladania sie- walki - umiejetnosci - jesli by to ode mnie zalezalo to ten koles nie laopal by sie nawet w ME . 4 fajnie momentami wygladal Mak i naprawde szkoda ze tego chlopca nie sciagnelismy do siebie - nie podniecam sie tak strasznie po 1 meczu ale widac ze koles ma papiery na dobra gre - szczegolnie ze to jeszcze gowniarz 5. czy sedziowie maja limit tylko 1 karnego w meczu

? bo jak tego Malek a zwlaszcza liniowy nie zobaczyli to tylko chyba Oni wiedza