Co za pech.
Jakby Estonia zagrała z kimś mocniejszym, dajmy na to z Piastem Gliwice przynajmniej przekonalibyśmy się w jakiej formie jest Sergiej.
A tak dupa
I ten wstawka komentatora przed wolnym.
Wyspy Owcze dały sobie wbić dwie bramki w doliczonym czasie gry, Ale spokojnie my nie wyspy Owcze
No, rzeczywiście nie jedną tylko daliśmy
