tofik napisał(a):

Fenomenu tego piłkarza nie rozszyfrowaliby nawet "amerykańscy naukowcy".
U nas najczęściej wrzucał piłę na wysokości kolan tak, że nie przechodziła pierwszego obrońcy, pojechał na reprezentacje i dograł świetną mocną dobrą piłkę. W ubiegły sezonie nie strzelał w dogodnych sytuacjach gdy miał na swoją lepszą nogę, a na reprezentacji nie dość, że w pełnym biegu skleił idealnie na klatę to jeszcze uderzył lewą nogą czyli swoją słabszą.