shaggy napisał(a):

|
Nie masz racji Mati bo nawet gdybysmy wygrali 10-0 i tak grono malkontentow i internetowych trenerow wylewaloby swoje zale.
|
Trochę w tym prawdy ale z drugiej strony nie ma czym się podniecać. Wiślacy zrobili co mieli zrobić - 5:0 z trzecioligowcem to wynik z zakresu przewidywalnych - ani pogrom ani kompromitacja.
Czyli cieszyć się trzeba z wygranej ale ani do zachwytów i wielkich nadziei ani powodów do płaczu i załamki nie ma.