Zwierze napisał(a):

O ja pier... Ja pójdę dalej. Przez ten zły rząd zajęliśmy któreś tam miejsce w lidze. Bo jak inaczej to tłumaczyć? Z drugiej strony nieźle wypadliśmy w pucharach, ale w sumie mało polaków grało...
Wiślak. Jak mniemam jesteś z tego rocznika co masz przy nicku. Napisz mi proszę, bo jestem chyba za młody. W jaki sposób można wyszkolić zawodnika w cztery lata? Tzn nie, że mieć i go tylko doszlifować, tylko znaleźć i wyszkolić na mistrza? I od razu pytanie które jest na poziomie waszego rozumowania. Zasługą czyjego rządu jest forma Justyny Kowalczyk?
|
Faktycznie pier....isz. Zamiast wymyślać kuriozalne historie może odpowiesz na proste pytania które zadałem? Nie, Ty wolisz rzucić mięsem i dowcipkować, myślisz że to czegoś dowiedzie? Owszem ale mam wrażenie ze nie o taki dowód Ci chodziło.
W bardzo prosty, 12 latek jak reszta 12 latków chodzi o szkoły podstawowej na 60 m jest najszybszy w szkole, nigdzie niczego nie trenował, na międzyszkolnych zawodach (kto powinien je organizować) na 60 m jest trzeci. Ten bieg obserwował trener juniorów w lekkiej. Proponuje pierwszym czterem w biegu gimnazjum o profilu lekkoatletycznym ( są takie? kto powinien takie stworzyć?) Decyduje się dwóch którzy przez kolejne trzy lata chodzą normalnie o szkoły, ale po lekcjach mają zajęcia z trenerem (kto płaci lub nie trenerowi). Na koniec szkoły znów są zawody, znów potrzebny jest trener który najlepszym zaproponuje profilowaną szkołę średnią w której dalej teraz już 16-18 latkowie oprócz zwykłych zajęć biegają skaczą rzucają co tam który robi najlepiej. Szkoła średnia się kończy i trzeba podejmować decyzje. Dalej biegamy i skaczemy czy te kilka lat to już wystarczy, jaką decyzję podejmą ? Od czego to zależy? Ano od perspektyw w kolejnych kilku latach, od trenera, od programów sportowych, od wielu czynników za których większość odpowiada rząd. Bo rząd trzyma kasę. Ten moment jest kluczowy, bo 18 latków którzy rokują na przyszłość jest pełno tylko jeżeli się takiemu nie pomoże nie wpuści się go w system przygotowań to po roku bumelowania wszystkie poprzednie lata szlag trafia. A to przecież dopiero teraz zaczyna się trenowanie sportowca, wszystkie te wcześniejsze etapy powinny być w skali masowe, wtedy co roku średnią szkołę kończy kilkuset młodych ludzi mniej lub bardziej ( żeby sprawdzić potrzebna uniwersjada) przygotowanych do rozpoczęcia poważnego treningu który za rok dwa trzy ma dać szanse na medal olimpijski. A ten rok dwa trzy to już mniej niż jedna sejmowa kadencja. Ile lat miał Niemiec który był za Majewskim? 21? Jak to możliwe ze o lat nie mamy reprezentanta w skoku w dal? 10 lat trzeba takiego trenować? Bez jaj.
Wynika więc z powyższego że rząd ma wpływ na wyniki sportowe od poziomu gimnazjum( bo może zapłacić trenerowi lub nie) i zbierać tego efekty, aż do ostatniego momentu prze wyjazdem na igrzyska ( może kogoś zabrać albo nie). I niech mi nikt nie wciska że rząd nie ma wpływu na związki, bo jeżeli dzieli kasę to trudno o większy wpływ.
Natomiast sukcesy Justyny Kowalczyk to tylko i wyłącznie zasługa Kowalczyk, ile w nich zasługi związku a dalej patrząc rządu. Widać po wynikach reszty biegaczek. Ta sama sytuacja jest z Radwańską.