Cytat:
|
Liga 20 zespołowa. Puchar Polski w systemie grupowym. Wartosciowy Puchar Ligi. W sumie dałoby to zespołom słabym i "srodka tabeli" ok. 50 meczy w sezonie. Mocnym ( wystepy w Europie - oby ) ok. 60 meczy. W sam raz.
|
W sam raz to to jest na lige Hiszpanska, włoska, angielska, niemiecka czy francuska gdzie przerwa zimowa trwa 2 tygodnie czy miesiac, gdzie rzadko kiedy sie zdarza, ze trzeba przelozyc kolejke ligowa z powodu pogody, gdzie nie musza kibice przy minus 15 czy 20 stopniach przyjsc na mecz, gdzie pilka jest na poziomie wiec trybuny sie zapelnia (czy ktos co tydzien bedzie jezdzil na wyjazd? czy ktos co tydzien bedzie przychodzil na mecze u siebie, a wlasciwie wiecej, bo jak dojdzie do tego PP i LM/LE to juz w ogole bylyby maratony kibicowskie), gdzie kluby maja kase i po 2 rowne sklady a nie tak jak u nas. Nie wiem czy ktos wytrzymalby az tak duza dawke naszej ligowej kopaniny, ciagle wyjazdy i mecze na szczycie, przeciez caly smaczek jest w tym, ze z Legia czy Amica gramy 2 mecze, a w tym nowym systemie w sezonie moglibysmy z nimi grac 6 razy (4 razy liga, 2 razy PP - z czego te 5 meczow (2 wiosna w PP, runda wiosenna - 1 mecz, i grupa mistrzowska/spadkowa 2 mecze na wiosne) bylyby rozgrywane wiosna, w krotkim odstepie czasu - kogos taka wizja podnieca? U nas za dlugo musi trwac przerwa zimowa dlatego bez sensu jest porownywanie sie do Anglii czy innej Hiszpanii. Oni tam sobie graja w zime i im sie te 50 czy 150 meczow, ktore graja rozkladaja w czasie a u nas byloby granie 2 razy w tygodniu. Lepiej by bylo lige powiekszyc o 2 zespoly i grac 34 mecze
A w przypadku sezonu, w ktorym bylyby ME/MŚ to juz nawet nie chce myslec co by sie dzialo. mielibysmy rozegrac te wszystkie mecze do poczatku maja, absurd. No ale madre glowy niech mysla. Wszak kase zarabiaja (na karaniu klubow) to na pewno cos dobrego wymysla