Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18657
Stary 14.08.2012, 23:37
felipe napisał(a):Wyświetl post
Pablo, na niemal każdej z kilkuset stron tego tematu wiślak68 i Drozd klepią się po plecach i prześcigają w podrzucaniu monotematycznych wypowiedzi / artykułów itp (z którymi nota bene bardzo często się zgadzam). Jeśli potem jeden z w/w panów nazywa się postronnym "w sporze", to wybacz, ale mnie to śmieszy... W tym temacie panuje pewnego rodzaju "jedynie słuszny" pogląd, co samo w sobie nie jest złe. Tutaj bardziej chodzi o skalę całego zjawiska.

I druga sprawa - trudno rozmawiać o konkretach z kimś, kto nawet sukcesy sportowe łączy z ekipą rządzącą (bieżące! zapominając, że na sukces np. w 2007 roku pracuej się od 1995 - 2000, a nie od początku kadencji Kaczyńskiego...). To juz mimo wszystko przykład obłędu, zaślepienia. Są lemingi peowskie, tu mamy przykład zaślepionego leminga pisowskiego. Siebie warci.
Nie dziw się zatem, że mało kto wchodzi w polemikę z taką osobę - po co? Ja np. w polemikę wchodzę, kiedy ona może do czegoś prowadzić. Tutaj jedna strona ma monopol na prawdę.

Pozdrawiam, tyle z mojej strony.
Skala jest jaka jest bo tylko desperat mógłby bronić serwowanych przez mainstream bredni, posługując się argumentami. Z prostej przyczyny, argumenty typu " bo X coś powiedział" nie wystarczają, a o rzeczowe trudno. Bo jak inaczej zjawisko tłumaczyć?

Skoro nie z ekipą rządzącą to z kim łączyć EFEKTY poczynań polskich sportowców? Bo niestety przez ostatnie cztery lata polecieliśmy dziesięć miejsc w klasyfikacji. To od czego jest minister sportu? To że wymieniłem osiągnięcia Polaków w krótkim okresie rządów PiS było spowodowane zarzutem że wybielam PiSowskie wtopy, wiec pytam dlaczego teraz nie mamy takich wtop? Takie pieprzenie że na efekty trzeba pracować latami to przekłamanie. Efekty dobrej pracy wiać po roku, a lata pracy można łatwo zaprzepaścić. Wczoraj w studiu TVP info był Jacek Wszoła i dał przykład ze swojej dyscypliny. Jakiś nasz zawodnik który skoczył trzy tygodnie przed igrzyskami 228, na igrzyska nie pojechał bo ktoś uznał że to za mało, a okazało się że 229 dawało medal. Wiec nie pitol o dziesięcioletnich przygotowaniach. Jak jest syf to w sporcie też jest syf. Jeżeli za to nie opowiada rząd to mam dwa pytania.

Kto za to odpowiada?

Za co w Polsce Tuska opowiada rząd?
Hej Nasz TS !!