Probnlem polega na tym, że system Platiniego będzie obowiązywał w kolejnych latach i chcąc w tych kolejnych latach wspiąć się na miejsce 15 w rankiingu nie ma innej drogi, niż ta wskazana przez Witka.
To, że przy uwzględnieniu ostatnich 5 lat, średnia wychodzi niższa nie odnosi sie do przyszłości, gdyż wskaźniki będą coraz wyższe. Większość konkurentów ma 1-2 drużyny, które regularnie grają w rozgrywkach grupowych pucharów, gdzie zdobywa sie konkretne punkty, a nie ciuła ich jak w eliminacjach. Zarówno jeśli chodzi o rankingi klubowe jak i rankingi ligowe.
Polska w ciągu ostatnich 5 lat zaledwie 3 razy miała reprezentanta w grozgrywkach grupowych, o ciągłości mówić nie ma za bardzo co, bo jeżeli w tym sezonie Legia nie dojdzie do tego etapu, to skończymy z wynikiem 2 punktów z hakiem, a to bez względu na sposób obliczania jest zdecydowanie za mało nie tylko dla poprawienia swojej pozycji, ale przede wszystkim dla utrzymania już posiadanego miejsca.